Na stronie Zespołu szkół możemy przeczytać:
„[...]Apelował do uczniów, aby uprawianie sportu nie powodowało niszczenia środowiska naturalnego człowieka.[...]”
oryginalny tekst: http://www.zs-bukowina.neostrada.pl/
W innym z wywiadów mówi:
„[...]No i to o czym wreszcie chciałbym powiedzieć, to to ,iż mam też świadomość, że wioząc hasło na plecach i na quadzie: „Daj przyQuad, nie niszcz lasu”, liczę na to, że przebiję się do świadomości polskich quadowców i że uda nam się wywołać zjawisko. Zjawisko większej rozwagi i jakby większej refleksji nad tym, że jazda na oślep przez Parki Narodowe, niszczenie ścieżek w lasach, nie jest dobrym kierunkiem, że w ten sposób będziemy stawać się wrogami publicznymi, a tego bym nie chciał.[...]”
oryginalny tekst: http://www.atvpolska.pl/dakar2010/12/27/wywiad-z-rafalem-sonikiem-cz-1/
Do stworzonego przez siebie programu zaprasza Ministerstwo Środowiska. Współpraca z Ministerstwem ma charakter patronatu jakie udzieliło to ministerstwo inicjatywie pana Sonika i ATV Polska (zobacz skan dokumentu).
Podkreślmy dwa fakty:
- Projekt ma formę „ogólnopolskiej akcji uświadamiającej”
- Współpraca z MS ma charakter patronatu udzielonego przez ministerstwo ww. Projektowi.
Tak, ale…
Oprócz wypowiedzi budujących i budzących nadzieje w wywiadzie widocznym m.in. na stronie ATV Polska można przeczytać:
„[...]Niszczenie lasów państwowych i jeżdżenie po parkach narodowych jest wandalizmem, czyni z nas wrogów publicznych, ale spróbujemy niosąc to hasło budzić pomału świadomość również po drugiej stronie – świadomość władz, lokalnych władz, władz lasów państwowych oraz parków narodowych, że to nie jest zjawisko, którego można się pozbyć. Dopiero wtedy to zjawisko przestanie być niszczące dla lasów i dla parków narodowych jeśli wyznaczony zostanie teren do jazdy, bo nie sztuką jest wysłać ochroniarzy - niech spisują, strzelają itd. Sztuką jest wyznaczyć tereny, po których motocykliści i quadowcy mogliby jeździć...[...]”
oryginalny tekst: http://www.atvpolska.pl/dakar2010/12/27/wywiad-z-rafalem-sonikiem-cz-1/
I tu pan Sonik zasiewa we mnie wątpliwość, co do szczerości swoich intencji. Czego bowiem brakuje w świadomości władz lokalnych, lasów państwowych czy parków narodowych? Wielu działaczy ekologicznych a czasem i samych quadowców wskazuje wręcz przeciwnie, że wspomniane władze właśnie niedostatecznie chronią naturę. Proszę zauważyć, iż władze te mają określone ustawowe obowiązki, a w szczególności parki narodowe są powołane do ochrony cennych przyrodniczo terenów i oczekiwanie od nich działań sprzecznych z tym obowiązkiem jest niedorzeczne. Niedorzeczne również w świetle pierwszego zdania, w którym pan Sonik jazdę po parkach nazywa wandalizmem. No i władze lokalne terenów do jazdy nie wyznacza same i nie wyznaczą niezgodnie z obowiązującym nas porządkiem prawnym. Pan Sonik jako przedsiębiorca powinien to wiedzieć.
Nie jest też dopuszczalne, aby przestrzeganie przepisów było uzależnione od spełnienia jakichkolwiek postulatów, zwłaszcza wyrażonych w formie szantażu: „to nie jest zjawisko, którego można się pozbyć”.
Czy taki aspekt tej akcji również jest popierany przez Ministerstwo Środowiska? Z załączonego dokumentu raczej to nie wynika.
O co więc chodzi?
Bez większego łamania sobie głowy da się zauważyć, że ochrona środowiska nie jest celem stowarzyszenia ATV Polska i jemu podobnych. Jednak działania proekologiczne są aktualnie dość cennym atutem reklamowym podnoszącym notowania firm i organizacji. Jednak w wielu przypadkach tylko reklamowym. Czy tak samo jest i tu? Wszak nie chodzi tylko o stowarzyszenia typu ATV Polska, ale tez o znaczną już liczbę firm żyjących z rynku pojazdów ATV. Dla nich istotne jest by rynek się rozszerzał i przynosił zyski.
Jak to działa?
Inicjatywa „Daj przyQuad, nie niszcz lasu” skierowana jest do fanów i sympatyków pojazdów ATV. Na ta grupę silne oddziaływanie mają postawa i sukcesy sportowe Rafała Sonika. Jednak myślę, że postawa obecnych członków ATV Polska i podobnych stowarzyszeń ma zdecydowany priorytet. Zwłaszcza ze hasło nie mówi zbyt konkretnie, na czym polega przykład i co to w praktyce oznacza „nie niszcz”. To tak jakby w instrukcji obsługi quada zapisano jedynie „dbaj o swego quada”. To zbyt mało i każdy dbanie o quada zrozumie na swój sposób. Podobnie jest z „nie niszcz lasu”. Jak to jest rozumiane w praktyce doświadczamy często na szlakach.
Jakim autorytetem jest w omawianej grupie docelowej Ministerstwo Środowiska przywoływane razem z hasłem i do czego potrzebny jest patronat ministerstwa?
Posłużę się tu przykładem I Rundy Pucharu ATV-Polska Murzasichle 2010. Impreza odbiła się echem również na naszym portalu. Sygnalizowano brak zgody władz lokalnych na organizacje imprezy (http://www.stopquadom.pl/incydenty/szczegoly/zlot-quadowcow-w-rejonie-gniazd-czarnego-bociana/#c104).
„Pierwszy w historii quadowego off-roadu przeprawowego rajd u podnóża Tatr. Całkowicie legalny, przygotowany w zgodzie z natura i quadowym savoir-vivre. Inicjatywa tworzona we współpracy z Ministerstwem Środowiska w ramach projektu „Daj przyquad! Nie niszcz lasu ”
http://www.youtube.com/watch?v=K7UHecRYKlk&feature=channel
Takie sformułowania sugerują bezpośrednie zaangażowanie Ministerstwa w organizacje tej imprezy, a tym samym uwiarygadniają jej „legalność” i „zgodność z natura”. Jest to oczywista nieprawda. Ministerstwo nie bierze udziału w organizacji tego typu imprez. Uzyskany wcześniej patronat nie ma bezpośredniego związku i nie świadczy o legalności tej imprezy a tym bardziej o „zgodności z naturą”. Najwyraźniej jest on tu dobrym narzędziem do osłabienia czujności osób (w tym również samych quadowcow) które mogłyby zadać trudne pytania na temat legalności ruchu off-road i jego oddziaływania na środowisko.
Mimo edukacyjnego charakteru akcji trudno dostrzec jakieś konkretne treści oprócz samego hasła i nazwy ministerstwa. Dzięki temu osoby niosące to hasło staja się wyznacznikami tego, co wolno, zwłaszcza dla młodych fanów czterokołowców.
Za czy przeciw?
Mimo to dobrze się stało ze hasło pojawiło się na kombinezonie i ustach Rafała Sonika. Może ono odnieść dobry skutek, ale tylko uzupełnione rzetelnymi informacjami, wiedzą o środowisku, wrażliwością nas wszystkich.
O tych zaś, którzy w naszych lasach i innych terenach chronionych nadal będą zachowywali się jak reprezentanci Argentyny podczas ostatniego Dakaru powinniśmy wzorem Rafała Sonika mówić głośno i do skutku.
Autor: Adam






UnrealGoD












