Incydent 291 :: Gorc
Data incydentu: April 24, 2011
Dodano: 2011-04-29 11:09
Zgłaszający: Turul Wyślij wiadomość
Typ terenu: Las Prywatny
Incydent na innych mapach: Mapa Lasów Państwowych, Zumi.pl, Geoportal.gov.pl (Regulamin Geoportalu)
Opis
Przez kilkanaście godzin każdego dnia każdego weekendu i dnia wolnego od pracy,od kwietnia do listopada , w deszczu , burzy , śniegu na odcinku Ochotnica dolna-Gorcowe-Piorunowiec-Gorc Kamieniecki i powrót doliną potoku Gorcowy lub z Piorunowca ramieniem do Jamnego odbywa się "trening" kretynów na czterech i dwu kółkach.Uczestnicy tych popisów po części z Ochotnicy częściowo przyjezdni nie zwracają uwagi na nic,ani na granice parku ,ani na przyrodę ani na turystów.Nikt nic z tym od lat nie robi i nie zrobi,bo ma to serdecznie w... ta sama sytuacja jest na Lubaniu z tym ,że tam towarzystwo wyjeżdża od Tylmanowej przez szczyt Lubania i dalej albo zjeżdża -widoczną z kosmosu"autostradą" leśnictwa do potoku Ochotnickiego,albo jadą sobie aż do Knurowskiej przełęczy.
W okresie wakacji "zakute łby" zmieniają czasami trasę z uwagi na bazy namiotowe PTTK pod Gorcem i na Lubaniu.
Lokalizacja
Obszary Specjalnej Ochrony Ptaków
Parki Narodowe - poligony z zielonym
Specjalne Obszary Ochrony Siedlisk
Parki Krajobrazowe (w weryfikacji)
Rezerwaty
Skomentuj
Komentarze obsługują składnię Wiki Creole.
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.04.29 14:51 [91.196.213.*]
Potwierdzam. Wielokrotnie sam widziałem, słyszałem, doświadczyłem kamieni spod kół oraz "kultury" osobistej miłośników nielegalnego offroadu. Rejon Lubania i Gorca oraz pobliski Beskid Sądecki w ostatnim dziesięcioleciu zostały opanowany przez towarzystwo na crossach i quadach praktycznie bez jakiejkolwiek reakcji władz lokalnych czy Lasów Państwowych.
Gdyby robić regularne doniesienia o "incydentach" z tego rejonu Polski, byłyby ich setki rocznie.Boli totalny brak reakcji władz lokalnych i Lasów Państwowych na degradację tego przepięknego terenu. Przecież aby utemperować aroganckie, często agresywne, towarzystwo wystarczyłoby zrobić rocznie kilka niezapowiedzianych, kilkugodzinnych kontroli na kopule szczytowej Lubania czy Gorca. Dla odstraszenia większości amatorów nielegalnego offroadu to by absolutnie wystarczyło. Tylko, że z jakiegoś powodu władze wolą ignorować problem. Turystę w końcu i tak się wydoi...
Boli serce, jak się widzi co się porobiło w ostatnim dziesięcioleciu... Już nawet Pieniny nie są od tego problemu wolne.
-
~m 2011.04.29 17:18 [77.254.146.*]
Gdzie tam będą wystawać na Lubaniu czy Gorcu... Im nawet nie chce się uwolnić Turbacza od syfu, co było by bardzo proste, bo wystarczyłoby zainstalować kamerkę przy schronisku albo dwie. Albo tam siąść w niedzielny piękny dzień. Sprawa łatwa, większość tej hołoty to miejscowi więc trzeba tylko chcieć. Artykuł o interwencjach w Bieszczadach niektórych ucieszył, mnie załamał, bo mowa była o mandatach na sumę 200 i 500, podczas gdy można spokojnie wlepić jełopom 1000 (500 wjazd do lasu+500 hałasowanie). A Gorce umierają - to smutne, bo to jedna z najpiękniejszych i najurokliwszych grup górskich naszych. W weekendy hałas, szlaki zniszczone w 90%, interwencje śmiechu warte - vide kwoty mandatów czy wręcz tylko upomnienia! Pieniny też nie wolne, jak powiedziałeś, nawet obszar PN, drugiego najstarszego w Polsce.
-
-
ks
ks
2011.04.29 18:42 [178.235.45.*]
Jeśli jest faktycznie aż tak źle to dlaczego nie interweniujecie u lokalnych władz/nadleśnictwa/policji? Być może problem dlatego jest niezauważany że za mało jest zgłoszeń i nacisków ludzi...
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.04.29 19:53 [91.196.213.*]
Próbowaliśmy zgłosić sprawę na Policji - reakcja była prosta: jak ustalicie kto jeździł i złożycie skargę, zajmiemy się sprawą.
Pytanie: jak mam ustalić nazwiska zamaskowanych (kask, okulary) osób poruszających się nieoznakowanymi pojazdami ?
Władze lokalne DOSKONALE znają problem. Podobnie leśnicy.
Kilka lat temu problem był nawet przedmiotem interpelacji poselskiej posłanki Paluch z Krościenka.
-
Takich interpelacji było trochę więcej:
http://www.stopquadom.pl/news/article/2010/04/20/quady-w-parlamencie/
-
-
~Barbara 2011.04.30 07:13 [87.205.76.*]
I dodatkowo powiedzmy sobie otwarcie - nigdy nie wiadomo, na co będzie stać tych zamaskowanych, a więc nierozpoznawalnych - czy nie najadą na zwracającego im uwagę ub fotografującego, czy nie obrzucą go kamieniami .... tak a propos, czy obrzucony kamieniami leśnik, który ledwie przeżył, wyzdrowiał już?
Kosmiczny TUPET tych zamaskowanych wandali polega na tym, że oni będą bardzo głośno krzyczeć, że nie wolno im zrobić zdjęcia, bo to narusza jakieś tam ich "prawa", a jednocześnie łamią wiele przepisów prawa jeżdżąc i masakrując przyrodę będąc totalnie bezkarni wobec nieruchawości policji i straży ..... Kilka przykładów reakcji policji i straży to przykłady budujące, ale wszyscy znamy wiele, wiele przykładów, gdy policja i straże zbywa temat pismem sformułowanym "na okrągło" po tylko tylko, by się wymigać od ścigania tej quadowej i crossowej hołoty .....
Jeszcze kilka lat? Ba, nawet nie kilka lat, jeszcze rok, dwa, a już kompletnie nie poznamy miejsc, które kiedyś odwiedzalismy, tak będą zmasakrowane i odmienione przez quadowską i corssowską hołotę .....
Ostatnie na teraz moje pytanie brzmi - GDZIE SĄ RODZICE tych wandali????? Zezwalają im na jawne łamanie prawa jeżdżeniem w niedozwolonych miejscach???? A może idą spacerkiem po śladach synusiów i "podziwiają" zmasakrowane przez nich tereny???? A może jeszcze błogosławieństwo im dają, by się dobrze bawili ..... ???? W końcu oni MUSZĄ SIĘ GDZIEŚ WYŻYĆ ..... Oni po prostu muszą się napawać niszczeniem terenu i przyrody, oni muszą się napawać podnoszeniem adrenaliny napotkanym turystom ..... Dla mnie jest to hołota, która mogłaby się lepiej do wojska zawodowego zapisać i tam się wyżywać na poligonach, a jednocześnie dostać zasłużony wycisk od podoficerów, a nie niszczyć wspólne dobro, jakim jest polska przyroda .... To co oni niszczą, to nie jest ich własność, a przecież nawet własność prywatna nie zwalnia od przestrzegania prawa ochrony przyrody .....
Quadowska i crossowska hołoto, jak się nie opamiętacie, to taki zniszczony kraj przekażecie swoim dzieciom w darze, życzę wam, by wam odpowiednio za to podziękowały .....
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.04.30 10:13 [91.196.213.*]
Ich tupet jest wprost proporcjonalny do poczucia bezkarności. A kiedy rozchodzi się wieść, że można robić w lasach co się komu podoba, szybko przybywa amatorów nielegalnego offroadu.
Dlatego to właśnie brak reakcji władz lokalnych czy LP (nawet w ramach obecnego, niedoskonałego prawa) jest prawdziwą przyczyną niebywałego rozplenienia się nielegalnego offroadu w Gorcach czy Beskidzie Sądeckim.Mogę zrozumieć, że policjant na posterunku w dolinie odbierający telefon turysty jest bezradny (wszak nie dojedzie do zgłaszającego w kilka minut), ale nie mogę zrozumieć bierności innych instytucji, które bez problemu mogą przygotować odpowiednie działania prewencyjne.
Tutaj wystarczyłyby nawet proste środki, byle tylko były stosowane konsekwentnie.
-
~leon 2011.04.30 11:02 [137.56.163.*]
I dlatego po ostatnich wyczynach w Gorcach zarządziłem,że w polskie góry jeździć nie będę , szkoda moich nerwów i straconego czasu. Trzeba wygenerować o kilka dni więcej wolnego i kierunek Ukraina lub Rumunia chociaż i tam ta zaraza zaczyna docierać,ale teren jakby rozleglejszy więc szansa że się na nich wpadnie też mniejsza.
-
kierunek Ukraina lub Rumunia chociaż i tam ta zaraza zaczyna docierać,
Już dotarła:
SOBOTA
08:00 – śniadanie
09:00 – dzida na cały dzień cel (psi………) czyli Pikuj połonina 1420 mnpm.
Po drodze zapomniane ukraińskie wioski, brody, cerkwie, przydrożne kapliczki w wyjątkowym zapomnianym klimacie. Po drodze biwak (z żarełkiem typu patyk i kiełbaska).
21:00 powrót na kwaterę ognisko integracja i gorące wrażenia z przelotu
http://www.stopquadom.pl/news/article/2010/01/11/quadem-po-ukrainie/-
~Turul 2011.04.30 11:28 [81.218.219.*]
No tak , tylko tam nikt przez kilkanaście godzin dziennie nie jeździ w kółko po odcinku kilkukilometrowym.Poza tym te budy też nie wszędzie dojeżdżają i pojawiają się tylko w ścisłym sezonie letnim lipiec-sierpień +-15dni.
Kiedyś prowadziłem grupę niewidomych po polskich Karpatach i nagle od tyłu wyjechał debil na motorze nie patrząc na nic próbował nas wyprzedzić no i stało się...jeden z niewidomych zapomniał sondy i wziął sobie kija do sprawdzania terenu przed sobą.Jak ten debil od tyłu nas mijał pech chciał,że ten niewidomy turysta machnął kijem-sondą w jego kierunku...kij wlazł w przednie koło debil katapultował się z motoru na odległość kilku metrów motor wywaliło w jar do potoku.
Nikomu na szczęście się nic nie stało,ten z motoru wstał i do bicia tego gościa od kija...cudem oderwałem resztę grupy niewidomych od tego idioty w kasku,bo by go zabili na miejscu,a że to byli ludzie z kadry polski w sportach niewidomych to nie wiem jak by się to skończyło.-
Kiedyś prowadziłem grupę niewidomych po polskich Karpatach i nagle od tyłu wyjechał debil na motorze nie patrząc na nic próbował nas wyprzedzić no i stało się...
Ciekawa opowieść... Może zamieścisz to zdarzenie jako incydent?
-
Turul
Turul
2011.04.30 11:45 [188.165.236.*]
To było chwilę temu więc jakby nie ma potrzeby snuć rozważania o przeszłości
-
-
~Barbara 2011.04.30 11:49 [178.36.98.*]
Brawo dla niewidomego, który tak celnie, choć w niezamierzony sposób trafił w czuły punkt tego crossowca! :-)))))
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.20 18:12 [89.78.187.*]
Pani Barbaro: Co Pani zrobiła do tej pory żeby zaproponować amatorom offroadu alternatywne, legalne realizowanie swojej pasji?
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.09.20 18:37 [91.196.213.*]
Czy Pani Barbara ma obowiązek składania takich propozycji ?
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.20 19:09 [89.78.187.*]
Ależ oczywiście że nie. Może sobie tylko narzekać i wymyślać ludziom od 'bandytów", "bezmuzgów" i tym podobnych. Tylko że to trochę mało poważne i na pewno całkowicie nieskuteczne. A tą samą energię można by spróbować wykorzystać w jakiś bardziej kreatywny i efektywny sposób.
-
A tą samą energię można by spróbować wykorzystać w jakiś bardziej kreatywny i efektywny sposób.
Masz pomysł na jakieś konkretne działania, które moglibyśmy uskutecznić nawet razem? Od czegoś przecież trzeba zacząć.-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.20 19:43 [89.78.187.*]
Oczywiście. Trzeba zebrać grupę ludzi, najlepiej z każdego środowiska. Czyli przedstawicieli turystów, lasów państwowych, offroadowców, ekologów (byle nie ekoterrorystów), władz lokalnych uzgodnić czego oczekują offroadowcy, co mogą dać leśnicy, za co mogą zapłacić władze, na co się zgodzą ekolodzy i gdzie się da a gdzie nie rozłączyć ruch turystów pieszych od nowego szlaku dla zmotoryzowanych. Oczywiście każda strona może zerwać rozmowy, "strzelić focha" i wyjść a wszystko pozostanie jak jest, czyli wolna amerykanka poza martwym, nieegzekwowanym przez nikogo prawem.
Od czegoś trzeba zacząć. Zróbmy jeden taki modelowy szlak najpierw w Polsce, tylko jeden na kraj. Udowodnijmy że się da.Potem zróbmy jeden w każdym województwie (jeżeli się da). a później jeżeli będzie potrzeba, nadążajmy za potrzebami.Albo zakażmy wszystkiego...
W USA kiedyś zakazano alkoholu i... Nastąpił największy rozkwit mafii właśnie na nielegalnym handlu alkoholem.
Jak się nie da czegoś zabronić, to trzeba wyznaczyć po prostu akceptowalne granice.-
Oczywiście. Trzeba zebrać grupę ludzi, najlepiej z każdego środowiska.[...]
Coś takiego się zebrało w składzie prawie takim, jaki proponujesz, ale prace idą jakoś niemrawo: Grupa Robocza PZM, MSWiA, GDOŚ, DGLP i samorządów unormuje polski off-road?Zróbmy jeden taki modelowy szlak najpierw w Polsce, tylko jeden na kraj.
No dobrze, ale gdzie konkretnie? Czy masz na myśli drogę publiczną w lesie/górach? Jeśli tak, to faktycznie jest to wykonalne, jeśli nie - ustawa o lasach nie daje leśnikom takiej możliwości.Kolejna sprawa - co dokładnie rozumiesz pod pojęciem "Zróbmy jeden taki modelowy szlak"? Czy chcesz taką trasę/drogę jakoś oznaczyć? Jeśli tak, to trzeba dogadać się z zarządcą drogi (bo jedynie taka możliwość teraz jest). Jakimi znakami? Jak zapewnić, że nikt z tej drogi nie będzie zjeżdżał w las? Podobnych pytań jest wiele.
Jakiś czas temu wyznaczono szlak dla skuterów i chyba quadów w okolicach piwnicznej. Jakiś czas potem szlak zlikwidowano, ponieważ był powodem problemów. Oczywiście nie jestem za tym, by takiego szlaku "modelowego" kategorycznie nie wyznaczać, ale jeśli już - to na bardzo jasnych i czytelnych zasadach, tak, by nie powielać błędów Piwnicznej.
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.20 20:28 [89.78.187.*]
W PZM szczerze mówiąc nie wierzę. W resztę tych dużych "firm" też nie bardzo. Najlepiej by się było dogadać na szczeblu lokalnym (powiatowym) bo i tak użytkować taki szlak będą raczej mieszkańcy lokalni. Nikt przecież nie przejedzie całego kraju, dla kilkunastokilometrowej legalnej trasy. Poza tym co ludzi zza biurka z odległej warszawy obchodzi kilka kilometrów traktorowej drogi gdzieś w Bieszczadach?
Co do trasy dla quadów i skuterów to nic o tym nie wiem, takiego sprzętu nie użytkuję.
Jeżeli nadleśnictwo i gmina chciały by się dogadać, to nasze prawo jest tak dziurawe że dało by się to zrobić legalnie. Drogę przez las można przekwalifikować jako drogę gminną najniższej kategorii w budowie, z ruchem warunkowym (tak żeby nie trzeba było jej utrzymywać w stanie zbyt dobrym-zbyt nudnym dla offroadowców). Tyle że trzeba chcieć.
Prościej jest przed wyborami machać szabelką i robić groźne miny do quadowców. Wybory za pasem a później będzie jak było albo gorzej. Więc jak się polak z polakiem nie dogada, to jeszcze tylko pobicie wzajemne pozostaje.Co do zabezpieczania szlaku żeby nikt z niego nie zjeżdżał: niewykonalne. Tak jak niewykonalne jest zabezpieczenie lasów żeby nikt do nich nie wjeżdżał jak teraz. Zostaje tylko inicjatywa twórców i opiekunów takiej trasy żeby była sama w sobie dość interesująca aby nie chciało się z niej zjeżdżać. Zresztą tak samo jest ze szlakami w parkach narodowych. Też grupa ludzi z nich schodzi i włóczy się luzem.
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.09.21 00:17 [91.196.213.*]
-różnica między turystami pieszymi czy rowerzystami a offroadowcami jest taka, że 99% turystów trzyma się wyznaczonych szlaków. Natomiast większość offroadowców nie ma ochoty trzymać się rejonów, gdzie jazda jest legalna. Różnica mentalności między tymi grupami jest ogromna niestety...
-myśląc w sposób, który proponujesz należałoby zalegalizować kradzieże, rozboje, kłusownictwo itp. Generalnie: całą drobną przestępczość. Wszak nie da się jej wyeliminować, nieprawdaż ? Może więc stworzyć rejony, gdzie taki proceder można by uprawiać legalnie? Co o tym myślisz ? Taki mały raj dla drobnych przestępców.
-co mają do tego wszystkiego wybory ?
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.21 12:05 [89.78.187.*]
Możesz mi wskazać jeden szlak turystyczny dla pojazdów terenowych na terenie woj. Małopolskiego? Albo chociaż twojego województwa? Osobiście takich nie znam.
A jak mam się trzymać szlaków których nie ma? Jazda jest na 100% legalna po asfaltowej drodze. No ale to jest OnRoad, czyli totalne zaprzeczenie OffRoadu.No i mylisz pojęcia bo wykroczenie (którym może być wjazd do lasu po drodze nie publicznej) nie jest przestępstwem. Nawet drobnym.
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.09.21 12:27 [91.196.213.*]
-możesz jeździć po wszystkich drogach publicznych - wiele z nich to drogi polne, nieutwardzone, możesz (za zgodą właściciela) jeździć po terenach prywatnych. Możliwości jest wbrew pozorom wcale niemało. Tylko kto z was by się tym przejmował.
- "No i mylisz pojęcia bo wykroczenie (którym może być wjazd do lasu po drodze nie publicznej) nie jest przestępstwem. Nawet drobnym."
Ja tylko pokazałem konsekwencję Waszego sposób myślenia: wszak skoro wjazd do lasu to drobiazg, to przecież drobiazgiem jest również wymuszenie rozbójnicze 20 zł. Czyż nie ? Cóż to jest zabrać komuś tak śmieszną sumę ? Komu to szkodzi ? A fajne chłopaki będą miały na piwko ! A poza tym, kto powstrzyma takie wymuszenia ? Zawsze były i będą. Tak więc jedyna rada: zalegalizować !-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.21 12:50 [89.78.187.*]
Masz rację. Kradzież na przykład roweru o wartości 240zł nie jest według naszego prawa przestępstwem a tez wykroczeniem i Policja przyjmie zgłoszenie ale nic nie zrobi. Nawet nie umieści takiej kradzieży w statystyce.
Takie prawo.Ale w odniesieniu do jazdy po lesie: Trzeba to jakoś usankcjonować i wytyczyć granice akceptowalne dla wszystkich. Zakazanie wszystkiego NIE JEST usankcjonowaniem a na pewno nie będzie akceptowalne i tym bardziej przestrzegane.
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.21 15:51 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
A jaki jest twój pomysł na kompromis?
Bo mój jest taki:
Dogadać się z Nadleśnictwem i wytoczyć tor lub nawet jakiś obszar oznaczony tak aby postronni wiedzieli. Możecie również wyznaczyć tor lub cross na terenie prywatnym, kupić, wydzierżawić.-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.21 16:03 [89.78.187.*]
Zaproponowanie "toru" dla ludzi uprawiających turystykę offroadowom to jak zaproponowanie pieszym turystom odbycie 20 okrążeń wokół miejskiego parku.
Trzeba wytyczyć (jak już pisałem) szlaki kilkunastokilometrowe. Które gdzieś prowadzą. A nie tory do jeżdżenia w kółko.-
~Paweł krzyżanowski 2011.09.21 16:27 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
Aha. Czyli rozumiem, że interesuje ciebie jednak wyłącznie wolnoamerkanka w poruszaniu się po lesie. Czyli zwykłe niszczenie przyrody. W takim razie rzeczywiście nie ma szans na kompromis. Bo co to za kompromis?
Na pocieszenie powiem: że to możesz robić przecież dziś już teraz. Kary są śmiesznie niskie, prawo, jak sam przyznałeś, niewiele dla ciebie znaczy, policja przymknie oko, Straż Leśna ciebie nie złapie z racji braku środków, my trochę pomarudzimy. Więc w czym problem? Ja będę robił swoje, a ty swoje. Status Quo.
Ja mam, tylko jedną prośbę do ciebie i ludzi do ciebie podobnych. Przestańcie kłamać, że cenicie przyrodę.Więcej pytań nie mam Wysoki Sądzie.
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.21 19:31 [89.78.187.*]
Cenię przyrodę i to nie jest kłamstwo. Nie niszczę jej ponieważ jeżdżę po leśnych drogach, rozjeżdżonych ciężkim rolniczym i leśnym sprzętem.
Wolałbym żeby były wytyczone szlaki do takiej formy turystyki a nie wolna amerykanka jak obecnie. Niestety nie ma woli żeby je wytyczyć. Jak widzę wśród was też bo ciągle słyszę tylko "kupić pole i urządzić tor".
Ja nie rzucam pomysłów pieszym turystom żeby zamiast po lasach i górach poszli rano do botanicznego a po południu do zoo i będą mieli przyrodę bez quadów terenówek. Proszę więc o wzajemność.
Tłumaczę jeszcze raz: tor jest do uprawiania sportów motorowych, jak bieżnia na stadionie lekkoatletycznym. Szlak jest dla turystów. Dla tych pieszych jest ich u nas mnóstwo. Dla tych zmotoryzowanych nie ma ich wcale.
Gdyby nie było ich dla turystów to oni włóczyli by się po lasach i parkach na przełaj, na azymut. Tak obecnie jest z turystami offroadowymi. Będą szlaki to myślę że większość turystów podobnie jak ci piesi będzie trzymać się szlaków. Nie ma szlaków, więc nie ma się czego trzymać.-
Nie ma szlaków, więc nie ma się czego trzymać.
100% racji. Moim zdaniem konieczność jakiejś kanalizacji off-roadu jest w Polsce faktem. Wszystko rozbija się o szczegóły zawarte w słowie "jakiejś".Będą szlaki to myślę że większość turystów (off-road - red.) podobnie jak ci piesi będzie trzymać się szlaków.
Zgoda. Pytanie jaka de-facto część będzie stanowiła tą nie trzymającą się szlaków mniejszość, jeśli konsekwencje będą takie, jak są obecnie, czyli z grubsza żadne.-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 11:07 [89.78.187.*]
Ciężko prognozować.
Na pewno jeden czy dwa takie szlaki cudów nie zrobią. Tak jak by w Tatrach był jeden szlak, też ludzie łazili by wszędzie, chociaż już pewna część trzymała by się szlaku. Inna analogia to parkowanie w mieście. Samochody parkują gdzie popadnie bo nie ma dość miejsc parkingowych. Kiedy są wolne miejsca parkingowe legalne, to ciężko znaleźć kogoś kto zaparkuje obok, na trawniku.
Wiadomo, popyt i podaż.
Gdyby takie szlaki dla turystyki offroadowej poprowadzić tak jak wytycza się szlaki turystyczne, czyli żeby prowadziły w jakieś konkretne miejsce, przez ciekawą okolicę i oferowały jakieś wyzwanie ale jednocześnie możliwość przejazdu to to by przyciągnęło ludzi, bo przytłaczająca większość woli spokojnie jeździć terenowo legalnie.
Zawsze zostanie margines który się będzie wyłamywać. Tak jak są piesi turyści włóczący się na przełaj, śmiecący i robiący syf.-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.22 12:07 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
„Zawsze zostanie margines który się będzie wyłamywać. Tak jak są piesi turyści włóczący się na przełaj, śmiecący i robiący syf.”
Margines to margines. Wszędzie i zawsze był, jest i będzie. W przypadku nielegalnego off-roadu ten margines powiększył się do tego stopnia, że nie jest już marginesem.
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 12:24 [89.78.187.*]
Nie ma legalnej turystyki offroadowej, więc wszyscy są na ten margines skazani. Albo mogą zostać w domach.
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.22 12:32 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
Jest. Jazda po drogach polnych i leśnych po, których można jeździć pojazdami mechanicznymi. Takie drogi jeszcze w Poslce istnieją.
-
-
-
-
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.22 10:57 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
Każdy z nas niszczy w jakich sposób przyrodę. Również pieszy turysta. Wynika to z faktu, że ludzi jest coraz więcej, są coraz bardziej mobilni i konsumują coraz więcej, również turystycznie, a przyrody nie przybywa. Dlatego uważam, że jeżdżenie samochodem po lesie jest bardziej szkodliwe niż jeżdżenie rowerem, tak jak jazda rowerem jest bardziej szkodliwa niż chodzenie pieszo. Gdyby w Polsce było kilku off-roadowców, nikt by tym się nie przejmował, bo ich wpływa negatywny wpływ na przyrodę zostałby natychmiast niwelowany. Ale jest inaczej. Off-roadowców i tych legalnych i tych nielegalnych jest coraz więcej, a lasów nie przybywa. Więc do czego to doprowadzi? Będzie jak z pieszymi w Tatrach. Tłok i zniszczenie.
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 11:38 [89.78.187.*]
Dlatego trzeba działać teraz, żeby zorganizować to w sposób akceptowalny i powodujący jak najmniejsze szkody a nie próbować zakazywać (jak widać nic z tego nie wychodzi). Analogicznie jest grupa amatorów odurzania się i żadne zakazy handlu czy posiadania środków takich czy innych ich nie powstrzymują. W wielu krajach jest narzucona konkretna religia ale wyznawców innych religii nie powstrzymuje nawet groźba kary śmierci.
Nie da się powstrzymać offroadu. Według mnie da się ograniczyć nielegalny offroad do marginalnego poziomu, ale tylko poprzez oferowanie legalnej alternatywy.Z tego co słyszałem o lasach to w Polsce przybywa lasów. Obecnie sadzi się więcej niż wycina, a nie wycina się u nas całych połaci lasu (jak na przykład na Słowacji) tylko prowadzi ścinę selektywną.
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.22 12:05 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
Zrozum. Piszę po raz setny, że próba zalegalizowania nielegalnego off-roadu nie jest żadnym rozwiązaniem, ani kompromisem, tylko usankcjonowaniem stanu istniejącego. A tego chcesz. Więc po co całe to gadanie. Skoro nic tobie nie odpowiada, żadne organizacje, żadne tory itd. to widocznie chcesz jeździć po lesie gdzie ci się podoba. O czym my w ogóle gadamy? Jeździj i się ciesz, że możesz jeździć. A ja będę robił zdjęcia.
To że nielegalnego off-roadu się nie powstrzyma, nie znaczy dla mnie nic. Najgorzej machnąć na wszystko ręką. A wbrew pozorom problem będzie narastał, bo jednak istnieją jesze ludzie, którzy chodzą do lasu dla ciszy i spokoju oraz przyrody. I off-roadowcy będą ich coraz bardziej wkurzać. Może jeszcze parę wypadków. Może jeszcze trafi się ofiara wśród jakiegoś polityka, sędziego, policjanta, celebryty albo członka rodziny.
Polska przyroda to nie tylko lasy, ale łąki pola, bagna, nieużytki, a terenów niezabudowanych ubywa. Wystarczy wyjśc z domu i się rozejrzeć.
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 12:23 [89.78.187.*]
Ja też pisze po raz kolejny, że nie chodzi o zalegalizowanie jeżdżenia byle jak i byle gdzie ale wytyczenie legalnych szlaków dla offroadowców. Tak jak wytyczono szlaki dla pieszych turystów.
Turystyka piesza jak i offroadowa kiedyś była zjawiskiem marginalnym. Niewielka grupa ludzi się tym zajmowała. Turystów pieszych przybyło i trzeba było wytyczyć szlaki żeby nie łazili wszędzie. Nie powiedziano im "zakaz wstępu do lasu, bo za dużo was i deptacie za bardzo". Analogicznie trzeba zrobić z offroadowcami. Nie zakazywać wszystkiego a wskazać/wyznaczyć trasy gdzie można.-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.22 12:31 [89.206.38.*]
@UnrealGod,
Toż ja też pisałem o tym, abyście dogadali się Nadleśnictwem i takie szlaki wytyczyli, oznaczyli, a ty piszesz, że to nudno, jeździć po tym samym.
Turystyka piesza jest o wiele mniej inwazyjna niż turystyka motorowa
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 12:43 [89.78.187.*]
A totalny brak turystyki jeszcze mniej inwazyjny. Więc może trzeba by też jej zakazać idąc waszym tokiem myślenia?
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.22 12:59 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
W Tatrach, wg mnie, przydałby się czasowy całkowity zakaz turystyki pieszej z racji zbyt dużej antropopresji lub ewentualna reglamentacja ruchu pieszego, tak aby przyroda mogła trochę odetchnąć. Tak jak dozwolony jest off-road w pewnych granicach, o których wielokrotnie pisaliśmy. Wszystko jest dla ludzi. Byle z umiarem.
Ja w imię ochrony Tatr, które kocham i regeneracji ich przyrody jestem w stanie zrezygnować z wejścia na ich teren lub słono zapłacić, aby chodzić bez tłumów i szkodzić jak najmniej przyrodzie.
Natomiast ty nie jesteś w stanie zrezygnować z wjazdu samochodem terenowym do lasu.
A turystyka piesza jest mniej inwazyjna niż motorowa. I tego faktu nie zmienisz.
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 15:22 [89.78.187.*]
Na pewno nie pchałbym się tam tak, gdyby zakaz obowiązywał wszystkich, włącznie z rolnikami i transportem leśnym.
W innym wypadku to nie specjalnie widzę różnicę.-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.22 16:44 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
No właśnie. Tak jakbyś ty wiedział lepiej i ty stanowił prawo. Ktoś inny pewno też robi swoje wyjątki prawne na własną rękę w innych dziedzinach, bo mu wygodniej.
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.09.21 16:47 [91.196.213.*]
dlaczego więc nie domagasz się legalizacji drobnych kradzieży ?
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.21 19:34 [89.78.187.*]
Ponieważ nie jestem złodziejem.
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.09.22 11:16 [91.196.213.*]
ale przecież z Twojego sposobu rozumowania jasno wynika, że zakazywanie drobnych kradzieży (czy jakiejkolwiek inny drobnych przestępstw czy wykroczeń) nie ma sensu. Przecież z drobną kradzieżą jest tak jak z twoim chuligańskimi wjazdami do lasu - jest liczna grupa ludzi, która chce się tak zachowywać, sankcje są małe, wykrywalność niska (policja i tak ma wszystko gdzieś). To co, wyznaczmy obszary ochronne dla drobnych złodziejaszków. Niech oddają się swojemu procederowi tam. Reszta ma się dopasować.
Czy poza wulgarnym egoizmem coś Ciebie motywuje - dobro wspólne, inni ludzie itp ?
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 11:46 [89.78.187.*]
Złodziej kradnie dobro cudze. Ja tymczasem postuluję usankcjonowanie dostępności dobra wspólnego, na które łożę, na odpowiadających mi warunkach, które będą też akceptowalne dla innych grup, oraz nie będzie powodować nadmiernej degradacji tejże wspólnej własności.
Nie chce wjeżdżać ani do twojego mieszkania ani twojego ogródka. Ani tym bardziej zawłaszczać twojej prywatnej własności. Lasy Państwowe NIE są prywatną własnością ani twoją ani moją. Podobnie jak chodnik przed domem czy ulica. Trzeba się dogadać jak z tego wspólnie korzystać.
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.09.22 12:40 [91.196.213.*]
Lasy Państwowe nie są "wspólne" w sensie własnościowym. Właścicielem Lasów Państwowych jest Skarb Państwa. Jest to taki sam podmiot w sensie prawnym jak ty, czy ja. Tenże właściciel dawno ustalił zasady, na jakich ty czy ja możemy korzystać z jego własności. Ty się do tych zasad nie stosujesz i z jakiegoś powodu uważasz, że jest to w porządku.
Degradacja lasów powodowana przez ekspansję offroadu jest dobrze opisana - choćby na tym portalu.
Moje stanowisko jest niezmienne: TAK dla legalnego offroadu (np. po trasach uzgodnionych z Lasami Państwowymi. NIE dla samowolnego wjazdu do lasu wbrew prawu.
-
-
-
-
-
-
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.21 15:35 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
„Możesz mi wskazać jeden szlak turystyczny dla pojazdów terenowych na terenie woj. Małopolskiego? Albo chociaż twojego województwa? Osobiście takich nie znam.”
W czym jest problem aby taki stworzyć? ATV jako prężna organizacja mogłaby spokojnie z kimś się dogadać. Do dzieła, a nie rozjeżdżać lasy
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.21 15:55 [89.78.187.*]
Nie wiem co robi ATV, nie mam łada i do ATV nie należę.
Natomiast po efektach widzę że nikt nic nie robi.-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.21 16:18 [89.206.38.*]
@unrealGoD,
Na pewno są jakieś organizacje off-roadowe, wystarczy wygooglować. I na pewno można coś takiego zrobić. Skoro nikt nic nie robi, dobrze by było abyś zaczął coś robić w tym kierunku, np. próbował przekonać taką organizację do stworzenia toru.
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.21 19:24 [89.78.187.*]
Po co mam namawiać do tworzenia toru, jak nie korzystam z takich obiektów ponieważ uprawiam TURYSTYKĘ OFFROADOWĄ a nie ściganie po torze w kółeczko?
-
Na pierwszy rzut oka rzeczywiście, nie ma to związku. Jednak Ci ludzie, którzy znaleźli by się na torze zamiast w lesie, może nie wkurzali by innych użytkowników lasu. Ich wkurzenie, obraca się też przeciwko Tobie - nie wszyscy, którzy Cię ujrzą będą zastanawiać się, czy orzesz las, czy jedynie uprawiasz turystykę off-roadową.
-
-
-
-
-
-
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.21 11:59 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
Wyłożyłeś całą istotę polskiej rzeczywistości. Tym bardziej trzeba nagłaśniać problem nielegalnego off-roadu.
-
-
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.21 11:50 [89.206.38.*]
@InrealGoD,
Mam pytanie ad vocem: Czym różni się wg ciebie ekolog od ekoterrorysty? Byłbym wdzięczny za odpowiedź.
P.S. Prohibicji do niszczenia przyrody w postaci masowego wysypu nielegalnego off-roadu bym nie porównywał.
-
-
-
~Krzysztof 2011.09.20 19:16 [212.59.238.*]
...nie pozostaje nic innego, jak wziąć sprawy w swoje ręce... i w sposób jak najbardziej możliwy utrudnić życie quadowcom łamiącym prawo...
-
Cokolwiek by to nie oznaczało, Redakcja StopQuadom.PL stanowczo odradza wszelkie działania takie jak rozwieszanie linek w lesie, czy też tworzenie innych przeszkód.
-
~Krzysztof 2011.09.20 19:26 [212.59.238.*]
Oczywiście! Ja też nie mam zamiaru robić komukolwiek krzywdy!!! Nic z tych rzeczy. Mam inne ciekawe pomysły, które w skrajnych okolicznościach mogą bardzo dotkliwie zweryfikawać sprawność fizyczną "kirowcy" quada lub crosa...
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.20 19:44 [89.78.187.*]
Można dążyć do porozumienia i szukać kompromisu. Można też dolewać oliwy do ognia. Którą drogę wybierasz?
-
~Krzysztof 2011.09.20 20:21 [212.59.238.*]
Wolę kompromis bo nie jestem agresywny i nie lubię walki... Jak walczyć? Idę sam na szlaku a tu jedzie 15. w zbrojach na motocyklach... Jak z nimi walczyć??? Jaki kompromis? Jak zjadą ze szlaków i z lasów - nie będzie tematu. Kompromis.
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.21 01:00 [89.78.187.*]
Zjadą ze szlaków dokąd? Jaka jest dla nich alternatywa? Bo tu tylko czytam że po szlakach nie wolno, po lasach nie wolno, po łąkach nie wolno... Jak program wyborczy Pana Kononowicza.
-
-
-
-
-
-
-
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.21 11:41 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
A dlaczego pani Barbara ma wam organizować miejsca, a nie wy sami?
-
-
-
-
-
-
-
-
ks
ks
2011.04.30 19:26 [178.235.45.*]
To ciekawe co piszesz bo mi się nigdy nie zdarzyło żeby mnie policja tak zbyła - z reguły wysyłają patrol, więc jeśli ktoś jeździ w kółko po danej trasie to powinni go bez problemu złapać jeśli im dokładnie wskażesz trasę. Jeśli policja w rejonie Gorców stosuje taką spychotechnikę to trzeba napisać skargę do komendy głównej, zazwyczaj skutkuje.
Co do zakazu handlu quadami i crossami to napiszcie obywatelski projekt ustawy, chętnie się pod nim podpiszę.
Aha i przypominam że zgodnie z nowymi przepisami jeśli podejmujecie interwencję wobec osoby łamiącej prawo to macie status funkcjonariusza publicznego co powoduje że jesteście traktowani na równi z policjantem. Ja osobiście samotnie nie podejmowałbym się interwencji ale będąc już w grupie nie sądzę aby coś mi groziło.
-
~Barbara 2011.04.30 20:56 [178.36.98.*]
@ ks i cytatu:
"zgodnie z nowymi przepisami jeśli podejmujecie interwencję wobec osoby łamiącej prawo to macie status funkcjonariusza publicznego co powoduje że jesteście traktowani na równi z policjantem."SUPER!!! :-)
-
-
-
~Barbara 2011.04.30 11:55 [178.36.98.*]
A ja twierdzę, że za tyle stresu, na jaki jesteśmy narażeni z powodu chamstwa jeżdżących quadami i crossami w miejscach do tego nieprzeznaczonych, a wręcz niedozwolonych - powinien zostać jednym ruchem uchwalony TOTALNY ZAKAZ handlu i jeżdżenia tym burackimi pojazdami służącymi niszczeniu, masakrowaniu, katowaniu przyrody przez zwyrodnialców żądnych prymitywnej barbarzyńskiej rozrywki!
-
~... 2011.05.02 08:31 [84.38.103.*]
a ja myślę że lepiej się schowaj w domu i rób na drutach, ewentualnie przywiąż się liną do drzewa i tam sobie zdychaj w spokoju.
-
~Barbara 2011.05.02 09:26 [178.36.65.*]
Mam oddać dobrowolnie swoją przyrodę w ręce takich jak ty i tobie podobni? NIEDOCZEKANIE.
-
-
-
~m 2011.05.02 10:30 [77.254.147.*]
Bądźmy realistami, nie możliwe jest zakazanie handlu tym syfem. Choćby dlatego, że jesteśmy w UE gdzie obowiązuje swobodny przepływ towaru, zatem przepis w istocie byłby martwy, gdyby nawet jakimś cudem został uchwalony.
Natomiast bardziej prawdopodobne jest uchwalenie drakońskich kar za ten rodzaj wandalizmu. 2 średnie krajowe powinny odstraszyć miejscową hołotę od wjazdów do lasów i problem off-road, po jednej-dwóch nagłośnionych interwencjach, w praktyce przestałby istnieć. Nie żaden niemożliwy do zrealizowania kompromis (w Kamienicy, nieopodal Gorca jest tor, i co?), tylko kary. Jest to bardziej realistyczne, możliwość zakazania obrotu tymi maszynami ja oceniam na 0,0001%, realność takiego przepisu na jeszcze mniej. Natomiast ustalenie takich kar, patrząc na nasze państwo, to jakieś 3-procentowe prawdopodobieństwo. Niewielkie, ale jednak.
Jak to zrobić? Pewnie jakaś petycja. Może inicjatywa ustawodawcza? Ja się na tym nie znam, nie jestem prawnikiem. Ale jestem pewien że to raz na zawsze wytrąciłoby jeden argument, podnoszony tutaj przez miłośników dewastowania przyrody - nazywanie nas ekologami, w sensie osobami powiązanymi z ruchami typu greenpeace itp. Nie twierdzę, że tu takich nie ma, jednak nasz sprzeciw odnosi się do znacznie szerszej grupy społeczeństwa. Zebranie dziesiątek tysięcy podpisów pod petycją pokazałoby, że są w błędzie. W sondażach poparcia dla partii polscy zieloni mają poparcie rzędu ułamka procenta. My - jestem pewien! - osiągnęlibyśmy wielokrotnie lepszy wynik. I wówczas ktoś, nazywając nas ekologami, zwyczajnie by się ośmieszał.
-
Jak to zrobić? Pewnie jakaś petycja. Może inicjatywa ustawodawcza?
Zebranie dziesiątek tysięcy podpisów pod petycją pokazałoby, że są w błędzie.
Obywatelska inicjatywa ustawodawcza – jeden z elementów demokracji bezpośredniej (obok m.in. weta ludowego czy referendum) umożliwiający ściśle określonej przez prawo grupie obywateli, posiadających pełnię praw wyborczych wystąpić z inicjatywą ustawodawczą. Obowiązuje m.in. w Polsce, gdzie prawo takie przysługuje grupie min. 100 tys. obywateli.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Obywatelska_inicjatywa_ustawodawcza-
~m 2011.05.02 10:52 [77.254.147.*]
SQ, wiem że 100 tys., na tyle to na prawie się znam :) o szczegółowym tworzeniu prawa nie mam pojęcia.
Wiem tylko, że jestem przeciwko pajdokracji, na Gorcu i gdziekolwiek indziej.
-
StopQuadom.PL nie jest też czasopismem prawniczym - piszemy jedynie o tym, co nas boli, mamy też zbyt ograniczone środki, by angażować się w przeprowadzenie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej - 100 tys. podpisów (i to tych ważnych) to jednak spore wyzwanie, prawdopodobnie jest to robota dla większych organizacji ekologicznych, dysponujących środkami na reklamę, wolontariuszami i doświadczeniem w przeprowadzaniu podobnych akcji.
Należało by również najpierw przygotować projekt takiej ustawy, tekst ten zapewne zmieniałby przepisy wielu ustaw - o lasach, o ochronie przyrody, prawo wodne, PoRD, może także prawo ochrony środowiska - bez gruntownej wiedzy prawniczej raczej się to nie obejdzie.
Ostatnio organizacje ekologiczne przeprowadziły projekt ustawy związanej z ochroną puszczy białowieskiej - zebrano 250 tys podpisów:
http://www.tydecydujesz.org/index1.php-
~m 2011.05.02 11:18 [77.254.147.*]
Oczywiście zdaje sobie z tego sprawę, nie sugerowałem w żadnym wypadku, żebyście się tym zajęli (tym bardziej, że głupio byłoby sugerować 'zróbcie coś', samemu nie kiwając palcem), bo robota na pewno straszna i trudna, a i tak ta strona to kawał dobrej roboty. Inicjatywa na pewno kiedyś będzie miała miejsce, jestem o tym prawie przekonany. Paradoksalnie, im bardziej działają offroadowcy, tym większe prawdopodobieństwo, że taka kiedyś będzie, moim zdaniem.
Sprawa puszczy Białowieskiej pokazuje, że ludzie mogą się zjednoczyć pod pewnymi działaniami, i nie działa tu szufladkowanie zielony/niezielony. Ćwierć miliona podpisów to imponująca ilość. Z organizacjami ekologicznymi wiele osób może się nie zgadzać w wielu sprawach (jak np. różne inwestycje drogowe czy budowa elektrowni atomowej), ale w takich mamy przykłady, że można mówić jednym głosem dla słusznej sprawy. I to bardzo cieszy.
-
Oczywiście zdaje sobie z tego sprawę, nie sugerowałem w żadnym wypadku, żebyście się tym zajęli
Nie zostało to tak odebrane, jednak chciałem przedstawić jasno nasze stanowisko w tej sprawie. Jest nas zaledwie kilka osób, dla których samo prowadzenie strony jest często niemałym obciążeniem czasowym.Tym bardziej dziękujemy za docenienia pracy, jaką wkładamy w prowadzenie StopQuadom.pl. Oczywiście, strona mogła by być pod wieloma względami lepsza, jednak obecnie na tyle pozwalają nasze środki i czas.
-
-
-
-
-
~Barbara 2011.05.02 11:25 [178.37.230.*]
Jeśli drogą do zlikwidowania problemu mogą być drakońskie, adekwatne do bezczelności nielegalnych off-roadowców, kary, POPIERAM w całej rozciągłości!
Każdy zaobserwowany incydent przybliża chwilę, gdy to dojdzie do skutku, oby jak najszybciej, nim się nie okaże, że już nie ma co ratować w Polsce, bo wszystko już zmasakrowane i rozjeżdżone, a ludzie już nie odpoczywają w Polsce, tylko wyłącznie wyjeżdżają po spokój poza granice kraju ..... Ale nie na Ukrainę i do Rumunii, bo tam polska hołota nielegalnych off-roadowców wyczynia to samo co w Polsce ....
A jak kogoś nie stać na zagranicę to nie będzie miał gdzie się podziać, gdy wszystko zmasakrowane, rozjeżdżone, zniszczone .....
Zatem wynika z tego jasno, że nielegalni off-roadowcy naruszają KONSTYTUCYJNE PRAWA INNYCH LUDZI zawłaszczając wbrew obowiązującym przepisom przyrodę dla siebie, odzierając ziemię z szaty roślinnej, zamieniając ją w błoto i kilometrowe głębokie koleiny, płosząc i zabijając żywe stworzenia, które nie zdążą przed nimi uciec .....
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.21 02:09 [89.78.187.*]
Zmartwię Panią, Pani Barbaro. Wjazd do lasu to nie jest przestępstwo ani bandytyzm. To jest jedynie wykroczenie (jak przekroczenie dozwolonej prędkości) można za nie Za pojedyncze wykroczenie jest mandat max 500zł a suma mandatu nie może przekroczyć u nas 1000zł.
tyle w kwestii drakońskich kar.
Co do konfiskaty pojazdu, to nie można w przypadku wykroczenia. Poza tym można by tylko jeżeli kierował by nim właściciel (w przypadku zarejestrowanych pojazdów łatwo to stwierdzić, inaczej jest trudno) jeżeli pojazd jest zarejestrowany na kogoś innego albo jest spłacany czy w lizingu (wtedy jest na bank) to nici z konfiskaty.
Zakaz handlu to byłby jakiś absurd. Wystarczy spojrzeć co był (i jest) z dopalaczami. Musiała by powstać dokłada definicja jakich pojazdów nie wolno sprzedawać a jakie tak. I dlaczego jedne motory można a inne nie. Ale wtedy te legalne ludzie po prostu by sobie przerabiali, jaki problem.-
Wjazd do lasu to nie jest przestępstwo ani bandytyzm. To jest jedynie wykroczenie (jak przekroczenie dozwolonej prędkości) można za nie Za pojedyncze wykroczenie jest mandat max 500zł a suma mandatu nie może przekroczyć u nas 1000zł.
Prawda. Tyle, że przy okazji takiego wjazdu może (oczywiście nie musi i nie zawsze dochodzi) do czynów sankcjonowanych np. w art. 181 KK. Pytanie, oczywiście co to znaczy "istotna szkoda".
-
-
-
-
~pajace 2011.09.18 14:44 [83.4.231.*]
wezcie mlotka i stuknijcie sie w lepppp to z was sa kretyni chodzicie po NASYCH PRYWATNYCH lasach i jeszcze macie problem
PAJACE-
~Krzysztof 2011.09.19 09:44 [88.220.116.*]
Gratuluję wypowiedzi. Widzę, że promile od soboty pozostały...
Przecież zawsze możecie sobie te swoje prywatne lasy ogrodzić - wtedy nikt po nich nie będzie chodził ani, co lepsze jeździł - z pożytkiem oczywiście dla turystów pieszych :)
-
-
~Adam 2011.09.22 16:03 [188.33.165.*]
W dyskusji tutaj pojawia sie termin TURYSTYKA OFFROADOWA. Prosze, nie sankcjonujmy go. W przeciwnym razie zaraz pojawią sie oskarżenia o dyskryminacje. To logiczna bzdura i kolejny wytrych którym zwykli wandale chca otworzyc sobie droge do usankcjonowania swoich bezprawnych działań.
Może gdzieś w Stanach albo na Syberii pojazd offroadowy jest niezbędny turyście - u nas nie ma terenów do których nie dotrze z buta chocby dziarska drużyna zuchów. Są za to tereny które trzeba chronic nawet przed zbyt intensywną tradycyjną turystyką... a że ktoś jest zbyt leniwy aby wejśc o własnych nogach do schroniska... no cóż... nie wie co traci a co gorsza nie wie co niszczy...-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.22 16:48 [89.206.38.*]
Ale większości zwolenników off-roadu nie chodzi o trudności w dotarciu do danego miejsca, gdzie bez problemu mogliby dostać się pieszo lub rowerem, ale o realizowanie ich pasji, destrukcyjnej, ale pasji. Sami to zresztą przyznają. Pozdrawiam
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 17:41 [89.78.187.*]
Turystyka offroadowa wcale nie musi być destrukcyjna. A na pewno nie tak destrukcyjna jak normalna codzienna gospodarka leśna. Trzeba tylko dobrej woli kilku środowisk, wytyczenia tras i odpowiedniego ich oznakowania.
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.22 19:15 [89.78.73.*]
@UnrealGoD,
Na pewno jest destrukcyjna bardziej niż gospodarka leśna z racji swojej masowości. Reszta, masz rację. Tylko po co w ogóle to piszesz, skoro łamiesz prawo i rajcujesz się zamazywaniem tablic i robisz swoje. Po co ci jakieś środowiska? Są inne strony, gdzie możesz się chwalić swoimi „osiągnięciami” i ponabijać się z nas.
-
-
-
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 16:47 [89.78.187.*]
Ja uprawiam TURYSTYKĘ OFFROADOWĄ, uprawiam też pieszą, jedno drugiego nie wyklucza. Nie jestem wandalem, jeżdżę po drogach (także leśnych) nie po ściółce, nie wjeżdżam do parków narodowych.
Nie chodzi o to że nie można gdzieś dotrzeć bez pojazdów. Chodzi o to jaka daje to frajdę żeby gdzieś właśnie dojechać. Nie musisz tego rozumieć ani popierać. Ale faktów raczej nie zmienisz.
Pozdrawiam.
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.09.22 17:37 [91.196.213.*]
jeśli wjeżdżasz na tereny leśne, łamiesz prawo. Jak można wywnioskować z innych Twoich wypowiedzi, robisz to świadomi. Pozostaje więc tylko życzyć licznych spotkań ze strażą leśną lub policją... Na szczęście samochody terenowe posiadają rejestracje, więc nie jesteś anonimowy.
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 17:44 [89.78.187.*]
Wjeżdżam do lasu tylko po drogach nie oznaczonych zakazem wjazdu czy szlabanem. Są to więc drogi publiczne.
Dzięki za zwrócenie mojej uwagi na konieczność pomazania tablic błotem. Postaram się pamiętać.-
Wjeżdżam do lasu tylko po drogach nie oznaczonych zakazem wjazdu czy szlabanem. Są to więc drogi publiczne.
Błąd. Droga leśna (a na niej ruch już nie jest bezwzględnie dopuszczony) nie musi być oznaczona zakazem wjazdu lub zamknięta szlabanem.
Ruch pojazdem silnikowym, zaprzęgowym i motorowerem w lesie dozwolony jest jedynie drogami publicznymi, natomiast drogami leśnymi jest dozwolony tylko wtedy, gdy są one oznakowane drogowskazami dopuszczającymi ruch po tych drogach. Nie dotyczy to inwalidów poruszających się pojazdami przystosowanymi do ich potrzeb.
art. 29 ustawy o lasach.Oczywiście taki stan rzeczy powoduje, że często nie wiadomo, czy mamy do czynienia z drogą leśną, czy publiczną, co jednak Twojego powyższego twierdzenia nie czyni bezwzględnie prawdziwym.
-
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.09.22 17:58 [91.196.213.*]
jak się okazuje, nie znasz prawa. Droga leśna nie musi być oznakowana szlabanem czy znakiem zakazu.
Co zabawniejsze, sam sobie potem przeczysz - skoro faktycznie myślałbyś, że jeździsz po drogach publicznych, to nie pisałbyś o zamazywaniu tablic - bo i po co ?
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 18:21 [89.78.187.*]
Żeby taki jeden z drugim nie robił mi zdjęć i nie pisał donosów. Legalnie czy nie, nie mam na to ochoty.
-
~Bartek 2011.09.22 18:55 [95.49.196.*]
§ 26. Utrzymywanie tablic i innych oznaczeń pojazdów, o których mowa w przepisach rozdziału 4, w należytym stanie i zapewnienie ich czytelności jest obowiązkiem kierującego pojazdem.
http://isap.sejm.gov.pl/DetailsServlet?id=WDU20071861322&min=1-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.23 00:16 [89.78.187.*]
Jak tylko wrócę na asfalt, zaraz tablice obczyszczę. Nie bój się.
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.23 12:28 [89.206.38.*]
@unrealGoD,
A dlaczego chcesz w ogóle zamazywać czy tam zasłaniać tablice w lesie?
-
-
-
turystapieszy
turystapieszy
2011.09.22 19:01 [91.196.213.*]
hihi, żaden wandal tego nie lubi... takie życie...
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.23 12:30 [89.206.38.*]
@UnrealGoD,
Widocznie masz coś do ukrycia, prawda?
-
-
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.22 19:11 [89.78.73.*]
@UnrealGoD,
Więc przestań głosić farmazony o kompromisie, boi ciebie żaden kompromis nie interesuje. Po co to wszystko?
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.23 00:17 [89.78.187.*]
Dlaczego nie? Jak będzie szlak dla mnie, to nie będzie jeździł poza nim. I nie tylko ja.
-
~Paweł Krzyżanowski 2011.09.23 12:33 [89.206.38.*]
@UnrealGod,
No więc w czym problem? Po co w ogóle dyskutujemy? Zacznij-/cie go załatwiać.
Tylko nie pisz, że jeżdżenie po szlaku jest nudne, bo sam sobie przeczysz.
-
-
-
-
UnrealGoD
UnrealGoD
2011.09.22 17:56 [89.78.187.*]
Bezwzględnie nie, ale daje podstawę do nieprzyjęcia mandatu a później lole do popisu dla adwokata w sądzie grodzkim.
Co innego jad jest jakieś oznaczenie że droga przestaje być drogą publiczną.
Komentarze obsługują składnię Wiki Creole.


















