‹‹Poprzedni Następny››   Pokaż wszystkie››

Incydent 184 :: buractwo na przejażdżce w okolicach Balina

email Facebook TwitThis Wykop LinkedIn Digg MySpace

Od redakcji

W związku z burzliwą dyskusją na temat tego incydentu informujemy, że:

  1. Prawidłowe umiejscowienie incydentu widoczne jest obecnie, poprzednie - w okolicach Zgierza wynikało z pomyłki.
  2. Zdjęcia widoczne wcześniej zostały usunięte z widoku incydentu na prośbę osoby przedstawiającej się jako właściciel jednego z pojazdów.
  3. Incydent został przez autorkę zgłoszony Policji, która ustaliła z nadleśnictwem, że droga, po której poruszali się kierowcy opisywani w incydencie jest drogą gminną (czyli publiczną) - został także zmieniony rodzaj terenu.

Za wszelkie nieścisłości przepraszamy osoby, które mogły poczuć się dotknięte zaistniałą sytuacja.

Informujemy, że zbieramy informację na temat praktyki udzielania pozwoleń na wjazd do lasów przez nadleśnictwa. Z uzyskanych do tej pory informacji z Nadleśnictwa Gdańsk wynika, że N-ctwo nie udziela zezwoleń na wjazdy "rekreacyjne", wydawane są zgody na prowadzenie badań naukowych - pojedyncze przypadki w roku, zwykle nie są to samochody terenowe. Nadleśnictwo nie wydaje każdorazowo zgód myśliwym wykonującym czynności gospodarcze w ramach gospodarki łowieckiej.
Zezwolenia są przypisane do do konkretnej osoby i samochodu (nr rejestracyjny) i obowiązują na określony okres. Dalej od aglomeracji nielegalnych jazd samochodami nie jest aż tak dużo, gorzej bliżej Gdańska, gdzie ludzie omijają korki i jeżdżą przez las. Na pewno nielegalnych wjazdów jest dużo więcej niż tych za zgoda Nadleśnictwa. Naukowcy to pojedyncze przypadki rocznie. Myśliwych tak naprawdę jest mało, innych zgód - jeszcze mniej.

Data incydentu: March 21, 2010
Dodano: 2010-05-02 20:02
Zgłaszający: stefa Wyślij wiadomość
Typ terenu: Droga Publiczna
Incydent na innych mapach: Mapa Lasów Państwowych, Zumi.pl, Geoportal.gov.pl (Regulamin Geoportalu)

Opis

Kilka samochodów terenowych, motocykl i quad na terenach lasów państwowych i prywatnych. Sprawa została zgłoszona policji. Miejmy nadzieję, że wandale zostaną ukarani

Lokalizacja

    Legenda mapy GDOŚ - formy ochrony przyrody
  • Obszary Specjalnej Ochrony Ptaków
  • Parki Narodowe - poligony z zielonym
  • Specjalne Obszary Ochrony Siedlisk
  • Parki Krajobrazowe (w weryfikacji)
  • Rezerwaty
email Facebook TwitThis Wykop LinkedIn Digg MySpace

Skomentuj

Nie będzie publikowany

Komentarze obsługują składnię Wiki Creole.

Poniższe komentarze wyrażają osobiste opinie ich autorów, a nie opinie redakcji portalu StopQuadom.PL, chyba, że pochodzą od osób wchodzących w skład redakcji. Zapoznaj się z regulaminem.
  • ~Marcin 2010.09.04 20:37 [82.160.85.*]

    Bardzo ładne zdjęcia. Grupa fanów off-roadu jedzie drogą. Między nimi jeden na motocrosie. Pewnie niszczą poligon wojskowy. Wcześniej czołgi jadąc tą drogą unosiły się lekko ponad ziemią. Wystrzały ich armat nie były słyszalne, ponieważ mają najnowocześniejsze amerykańskie tłumiki. Ich gąsienice są miękkie jak sweterek wyprany w lenorze. A ta banda w terenówkach wjechała i zrobiła spustoszenie. Jedna taka gąsienica do dziś ma wytrzeszcz oczu.

  • ~Barbara 2010.09.06 08:53 [150.254.210.*]

    Typ terenu: Las Państwowy

    Od kiedy to Las państwowy = poligon ?

    Owszem, Las Państwowy po przejeździe terenówek, quadów, crossów wyglada jak poligon, ale nim NIE JEST.

  • ~mario_xt600 2010.10.07 21:18 [193.227.100.*]

    i co Policja z Zgierza przyjedzie do Balina koło Chrzanowa scigać offroadowców:))

    albo ktoś cos pokręcił albo z wrażenia że udało się zgłośić "incydent" miejsce na mapie jest pomylone.
    Więcej dokładności by sie przydało bo ten incydent jest grubo naciągnięty:)

  • ~G. House 2010.10.08 09:58 [83.29.236.*]

    Mapka się sierocie poprzestawiała. Balin jest koło Chrzanowa a nie Zgierza donosicielu wredny. Mentalność komucha kurde, tatuś pewnie był w partii co?

  • ~Draak 2010.10.08 10:04 [148.81.24.*]

    Nie wiem kto prowadzi ten serwis, ale jak ktoś trafnie napisał - mentalność ubecka nie ginie w tym kraju.
    Strasznie mnie irytują quadziarze i crossowcy w takich miejscach jak np. Skrzyczne czy szlaki turystyczne w górach, ale zamieszczanie zdjęcia kilku terenówek spokojnie jadących po poligonie to już przegięcie wynikające z jakiegoś fanatyzmu i oszołomstwa.
    Na miejscu właścicieli tych samochodów skierowałbym sprawę do sądu, paragrafy na tego idiotę-obrońcę uciśnionych poligonów są co najmniej dwa.

  • ~Albert 2010.10.08 11:03 [94.75.121.*]

    Co za masakra, PRZEJECHALI UBITA DROGA !!!! niepowetowane straty w gospodarce glina !!! ciekawe, jak sie tam dostal autor- moze podjechal swoim tico wywiezc stary telewizor na dzikie wysypisko ?

  • ~mrok 2010.10.08 11:46 [109.243.189.*]

    donieście jeszcze na miasto stołeczne bo oczyszczalni nie posiada tylko wszystko wisłą spławia..

  • ~Valery 2010.10.08 16:04 [148.81.24.*]

    Ekologia to religia XXI wieku, urastająca do fundamentalizmu w niektórych przypadkach. O ile słusznym jest zwracanie uwagi na niszczenie przyrody przez kraje rozwijające się (np. budowa tam na rzekach w chinach), to przypisywanie wszelkiego zła tego świata, bandytyzmu i chamstwa off-roadowcom to jest przegięcie.

    Moja diagnoza jako osoby z zewnątrz nie związanej bezpośrednio z offroadem (jestem myśliwym)? Działa tu przede wszystkim ludzka zawiść, połączona z fanatyzmem i religią ekologii. W moich lasach jeżdżą off-roadowcy, dwa razy w roku otrzymują zezwolenia na organizację dużego rajdu ogólnopolskiego. I wiecie co? Jeśli ich próby terenwe nawet nie idą po drogach po ścince leśnej a przez gęsty las, to po miesiącu nie ma już praktycznie śladu po imprezie! Zwierząt nam jakoś też nie ubywa. Zachwiania ekosystemu nie stwierdzono. Co za to stwierdzono niejednokrotnie? Debili wyrzucających śmieci do lasu, wywożących odpady budowlane, stare opony, wszystko jak leci. Drogi zwózkowe po których jeżdżą offroadowcy to drogi które zostały zrobione ciężkim sprzętem - wyryte metrowe koleiny w błocie.
    Chłopaki od 4x4 w zimę nam dowożą karmę do paśników, pomagali uprzątać las, od kolegów wiem, że piętnują w swoim środowisku negatywne zachowania, organizują rajdy charytatywne, itd.

    Więc ja Was łaskawie proszę - odczepcie się od tych ludzi i zacznijcie coś robić dobrego dla świata.
    Zawistnicy. Z obrońcami krzyża mi się kojarzycie, niestety.

  • ~Barbara 2010.10.08 17:47 [77.253.59.*]

    Valery, co ty wiesz o przyrodzie miejsc, o których piszesz, że "po miesiącu nie ma już praktycznie śladu po imprezie" ?

    Że to miejsce zarośnie trawą, to nie oznacza, że nie ma strat przyrodniczych w takim miejscu. Jeśli rosły tam porosty - np. pawężnice, jeśli rosły tam mchy, jeśli rosły tam chrobotki, one nie odrodzą się przez miesiąc po ich zniszczeniu. Jeśli rosły tam storczyki, lilia złotogłów, rzadkie i wymierające paprotniki - to samo, nie odrodzą się przez miesiąc po ich zniszczeniu. Gdzie opublikowano badania o tym, że "Zwierząt nam jakoś też nie ubywa. Zachwiania ekosystemu nie stwierdzono" ? - chętnie przeczytam publikację z wynikami badań.

    Jeśli chodzi o zaśmiecanie lasów - są serwisy piętnujące zaśmiecanie lasów, również tu na SQ znajdziesz linki do dwóch takich serwisów, każdy chętny może przeciwstawić się temu złu, zgłaszając zaśmiecone miejsca.

    A co do "ekologii jako religii XXI wieku, urastającej do fundamentalizmu", podaj proszę, z głowy, nie z Wikipedii - jak wygląda biologia różnych gatunków żab i traszek, kiedy przebywają w zbiornikach wodnych, gdzie się rozmnażają, jak i czym się żywią, kiedy i jak przebiega ich rozród, gdzie przebywają w ciągu całego roku ..... Jak się ma do tego maltretowanie mokradeł ????? Także jeżdżenie po lasach, gdzie latem można spotkać wiele małych żabek żaby trawnej?
    Czy wiesz coś o tym, czy masz jedynie mgliste pojęcie, że istnieje coś takiego jak żaba, ale nawet nie potrafiłbyś wymienić występujących w Polsce gatunków, ich siedlisk i ich biologii?

    Podobna sprawa z gadami - jaszczurkami .....

    Podobna sprawa z grzybami - gatunki chronione, ich siedliska, okresy występowania owocników i zagrożenia dla pozostającej w glebie lub drewnie grzybni .... Co wiesz o tym???

    Podobna sprawa z ptakami - przysłowiowy już bocian czarny - gatunek ten jest zagrożony, a straszony niejednokrotnie warkotem maszyn off-road, w efekcie porzuca gniazda .....

    Z twojego wywodu wynika, że lasy mają się jeszcze lepiej, niż kiedykolwiek, gdy teraz jeżdżą po nim maszyny off-road, a ja twierdzę, że jeżdżenie gdziekolwiek po żywym ciele przyrody niesie zniszczenia, o których żaden z off-roadowców nie ma pojęcia. Bo skoro nie wie, że coś istnieje, to nie zauważy, że tego brakuje .....

  • ~Barbara 2010.10.08 17:47 [77.253.59.*]

    Wiele czasu spędzając na łonie natury, doskonale sobie radzę bez off-roadowych maszyn i nie mam jakiejkolwiek potrzeby zazdroszczenia off-roadowcom ich maszyn i ich nielegalnego jeżdżenia. Czy to rowerem, czy piechotą, pokonuję odległości mniejsze lub większe z upodobaniem obserwując przyrodę.

    Jeśli off-roadowcy robią coś dobrego dla przyrody – chwali im się to bardzo, niejednokrotnie w SQ proponowano off-roadowcom podawać linki do ich pozytywnej działalności.
    Ale nie zgodzę się migdy, iż słusznym jest łamanie przepisów prawa, które zostały ustanowione zanim gros obecnych off-roadowców pojawiło się na tym świecie. W świetle obowiązujących przepisów prawa NIE WOLNO wjeżdżać do lasu pojazdami mechanicznymi – po szczegóły odsyłam do tekstu Ustawy o lasach, NIE WOLNO niszczyć chronionych gatunków roślin, grzybów, zwierząt, obszarów objętych ochroną rezerwatową oraz jako Parki Narodowe, Krajobrazowe, Natura 2000 – po szczegóły odsyłam do Ustawy i rozporządzeń o ochronie przyrody, NIE WOLNO zanieczyszczać zbiorników wodnych, cieków, mokradeł - szczegóły w Ustawie Prawo wodne.

    Żadne regulaminy organizacji zrzeszających off-roadowców nie podają szczegółowej wykładni prawa przepisów, które wymieniłam powyżej.

  • ~szok.. 2010.10.08 17:51 [85.202.32.*]
    http://www.palpa.pl/

    weźcie się za walkę z dzikimi wysypiskami śmieci drodzy pseudoekolodzy...

    Barbara - Od kiedy to Las państwowy = poligon ?
    dokształć się trochę...
    na terenie Polski mnóstwo poligonów to tereny Lasów Państwowych...

  • ~piotr 2010.10.09 15:55 [83.21.243.*]

    z bocianem czarnym to brednie - mieszkam na peryferiach miasta i co lato BOCIAN CZARNY przylatuje żerować nad stawik za moim domostwem

  • ~yoda-of_roudziak 2010.10.10 11:08 [83.25.40.*]

    cyt "Czy to rowerem, czy piechotą, pokonuję odległości mniejsze lub większe z upodobaniem obserwując przyrodę."

    a ja jestem ciekaw, czy tym swoim rowerkiem pani Basiu, nie rozpłaszczyła pani jakiegoś milusiego i niewinnego robaczka :-)

  • ~andy 2010.10.10 11:42 [83.23.101.*]

    zlikwidujcie dzikie wysypiska, które my znajdujemy podczas zabawy w lesie !!!
    rekultywujcie poligony , zwłaszcza te poradzieckie !!!

  • ~Nahen 2010.10.10 21:41 [89.73.174.*]

    Pani Barbarze to przydałoby się zanim zacznie strzaszyc "przepisami" zapoznać isę z OBECNYM OBOWIAZUJĄCYM tekstem ustawy o lasach a szczególnie przyjrzeć się Rozdziałowi 5 tejże ustawy.
    Przy okazji nadmienię, bo widzę, ze Pani Barbara ma z tym problem, że po nowelizacji ustawy w roku bodaj 2003 to ona jest uważana za aktualną i obowiązujacą a nie jakieś zabytkowe zapisy zniesione przez tekst aktualizacji.

    Wbrew powszechnej opinii malkontentów, pseudoekologów i pseudo miłośników przyrody, którzy poza chęcia zaistnienia gdziekolwiek nie potrafią w najmniejszym stopniu merytorycznie się przygotować a już na pewno nie dyskutować w sposób merytoryczny, LASY PAŃSTWOWE NIE SĄ OBJĘTE ZAKAZEM WJAZDU permanentnie, zakaz jest egzekwowany wszędzie tam gdzie ma to sens, wszędzie tam gdzie reguluje to ustawa, a w każdym miejscu NAWET O ZGROZO w PARKACH NARODOWYCH i KRAJOBRAZOWYCH można jeździć tak na rowerze jak i samochodem.

    Ludzie ktorzy korzystają z samochodów 4x4 robia zdecydowanie więcej dobrego dla gospodarki lasów niż pseudoekolodzy krzyczący na widok samochodu 4x4 w lesie...

    Co do wypisywania gdziekolwiek co takiego robimy pożytecznego dla lasów to Pani wybaczy, ale to co robimy robimy dla siebie, dla lasów, dla administracji lasów państwowych oraz dla ukladów i relacji między wymienionymi "podmiotami".

    Skoro pseudoekolodzy muszą krzyczeć na cały świat o tym jak to samochody rozjeżdżają tereny poligonów to ich sprawa, normalni ludzie robia swoje czerpiąc przyjemność z tego faktu a nie jego nagłośnienia. Moze Pani poda przykład jej działań na terenach powodziowych i popowodziowych na rzecz pomocy miejscowej dzikiej zwierzynie? Ilu zwierzętom w zimie przyniosła Pani głęboko w las żarcie do paśników? Wiem pewnie Pani rower nie ma bagażnika... Podpowiem tylko, zę jeden samochod przewiezie średnio 100 razy więcej paszy niż choćby tandem... i do tego dojedzie tam gdzie pani nogi ani rower z takim ładunkiem w śniegu po kolana nie dadzą rady...

    Ciekawe swoją drogą co te autka ze zdjęć zniszczyły na tej drodze... pewnie wybiły z 10 gatunków zwierzą zagrozonych wyginięciem, ze 200 gatunków płazów i gadów, no i pewnie przejechały ze 10 ekologów ktorzy zwiazali sie i rzucili pod ich koła broniąc jedynego w swoim rodzaju składu piasku w tym miejscu...

  • ~Paweł Krzyżanowski 2010.10.11 12:31 [89.206.38.*]

    Do Nahena,

    Nie przeczę, że ustawa zezwala na jeżdżenia po lasach: po tzw. drogach leśnych udostępnionych do użytku publicznego. Są to często drogi gruntowe łączące jedną wieś z drugą drugą przez las. Drogi leśne zaś nie są udostępnione do ruchy samochodowego z wyłączeniem pojazdów ALP.
    Jednakże atak na Barbarę świadczy tylko o poziomie agresji i co ważne hipkryzji zwolenników off-roadu. Wszyscy się czepiacie śmieci w lasach, jakby jedno zło tłumaczyło drugie. Czepiacie się dlaczego pani Barbara nie dokarmia zwierząt. Zawsze możecie się doczepić do wszystkiego jednocześnie rozjeżdżając i niszcząc lasy. Jednocześnie wykrzykując jacy z Was obrońcy przyrody, bo ci najgorsi to ci którzy śmiecą. To tak jakbym polował na żubry i mówił, że prawdziwi niszczyciele przyrody to ci którzy trują rzeki. Czysta hipokryzja.
    Miejcie chociaż na tyle odwagi i godności, aby przyznać się, że Was w ogóle nie interesuje przyroda, a nie p...yć farmazony, że o nią dbacie. Znam jednego agresywnego quadowca, który otwarcie przyznaje, że ma przyrodę w d... i g... obchodzi go co mówią inni. Przynajmniej był szczery, w odróżnieniu od wielu off-roadowców.

  • ~Nahen 2010.10.11 13:12 [89.73.174.*]

    A szanowny Pan wie gdzie ja mam przyrodę? Na jakiej podstawie? Na takiej, że jestem posiadaczem samochodów z napędem an cztery koła? Brawo !! Hmm A szanowny Pan wie ilu z tych "offroaderów" na których donosicie kilogramami to pracownicy lasów, straży leśnej itp? Ilu z nich to ludzie wykonujący PRACE na rzecz tak ochrony środowiska jak i samych lasów?

    Co do dró udostępnionych do ruchu kołowego to jeszcze raz zapraszam do przestudiowania ustawy i najlepiej przeprowadzenia rozmowy z nadleśńczymi w kilku nadleśńctwach celem ustalenia gdzie wolno, co jest drogą udostępnioną do ruchu kołowego a co jest drogą udostęnioną do prac leśnych, na potrzeby "promocji", i innych aspektów korzystania z lasów PAŃSTWOWYCH.

    Mój atak na Pania Barbarę (śmiem zauważyć, że staram się trzymac jakiś poziom którego po paru inwektywach użytych w Pańskim tekście najwyraźniej Panu brakuje) to atak na zerowy poziom kompetencji i przygotowania z podstaw na które sie sama powołuje (jakieś "stare" wręcz przedpotopowe przepisy które moze obowiązywały za czasow krzyżakó a nie obowiązują dziś...) Niestety "ekolodzy" to taka grupa w znakomitej więszosci, któa z czegoś co nie jest nauką chce zrobić naukę ścisłą i do tego bez żadnych merytorycznych przesłanek i jakiejkolwiek podbudowy.

    Może ktoś napisze co samochody będące na zdjeciu powyżej zniszczyły? Tylko konkretnie proszę, nie jakieś "a u Wwas to murzynów biją" tylko konkrety...

    Niestety w 95% przypadków wjazdy samochodów terenowych na tereny administrowane przez ALP sa LEGALNE, zgłozone, ustalone są trasy i miejsca w których samochody się pojawiają i tyle w kwestii "turystyki offroadowej. Kolejna część to samochody które pracuja w lasach a o akcie tym niestety tacy jak Pani Barbara nie mają pojęcia i nie sa w stanie tego zweryfikować. Ale co tam zdjecie zawsze można zrobić i napisać kilka jadowitych tekstów żeby zaistnieć... W jednym z wątkó jest zdjecie czerwonego Patrola który zjeżdża od strony "Magóry" drogą... czyżby to był człowiek który na tym terenie dość często robi badania hydrograficze i geologiczne? Ale co tam Wy wiecie lepiej nie? A moze marzy sie Wam żeby każdy kto jeździ autem po lasach musiał sie przed WAMI legitymować i pokazywać stosowne pisma i zezwolenia?? Jeżeli tak to chyba do szpitala misicie się udać na dość drastyczną terapię...

    To, że na 100 kierowców którzy jeżdżą legalnie i z rozumem znajdzie się jeden czy dwóch debili, nie upoważnia Was do piętnowania BEZ PODSTAW każdego kto znajdzie się w lesie.

    Zacznijcie porządki od siebie a nie od przyczepiania się do normalnych ludzi ktozy nie robią nic poza deptaniem Waszego ego z którym najwyraźniej macie jakieś problemy. Swoją drogą ciekawe kiedy ktoś sie wkurzy i wytoczy kilku z Was sprawy w sądzie o nieautoryzowane urzycie wizerunku itp... Może jak ktoś taki zapłąci ze dwa razy w roku równowartość swoich 4-6 pensji to znajdzie włacznik od resztek rozsądku gdzieś w głowie...

  • ~Paweł Krzyżanowski 2010.10.11 14:04 [89.206.38.*]

    Szanowny Panie Nahen (cz.1),

    Nie mam zamiaru nikogo obrażać, poza agresywnymi debilami off-roadowcami, którzy zapewne i tak nic sobie z tego nie robią. Na pewno nie miałem zamiaru obrażać Pana. Jeżeli Pana uraziłem to przepraszam.
    Jeszcze raz powtórzę: Na pewno wiele samochodów jeżdżących po lasach, ba nawet quadów po plaży należy do służb leśnych i nawet ochrony przyrody.
    Moja pretensja jest skierowana do wszystkich (Wy) za próby wybielania tych właśnie „debili” jak ich Pan określił i szukania problemu gdzie indziej (np. śmiecenie). Na pewno te pretensje nie dotyczą tego, że ktoś jeździ po lasach w ogóle. To głównie przecież sami leśnicy i Straż Leśna załamują ręce nie mogąc ukarać de facto „debili” niszczących przyrodę, ponieważ prawo w tej kwestii jest śmiesznie nieskuteczne i ponieważ ten „sport” cieszy się uznaniem wielu polityków, biznesmenów i nawet mediów.

    „Mój atak na Pania Barbarę (śmiem zauważyć, że staram się trzymac jakiś poziom którego po paru inwektywach użytych w Pańskim tekście najwyraźniej Panu brakuje) to atak na zerowy poziom kompetencji i przygotowania z podstaw na które sie sama powołuje (jakieś "stare" wręcz przedpotopowe przepisy które moze obowiązywały za czasow krzyżakó a nie obowiązują dziś...)”

    Tym stwierdzeniem sugeruje Pan, że ktoś kto kocha przyrodę, chodzi po lasach, podziwia ich piękno, ale nie ma przepisów w małych paluszku ma siedzieć cicho i nie zabierać głosu. W takim razie należałoby zlikwidować wszystkie fora, bo 95% intarnautów to trolle, a merytorycznych wypowiedzi jest garstka. Na takie podejście, Pan wybaczy, ale ja się nie zgadzam. Od fachowych wypowiedzi są fachowe czasopisma i fachowe fora. Należy, tylko jak Pan podkreślił, trzymać pewien poziom dyskusji. Niestety w przypadku quadów, jak wiadomo, trudno o taki.

    „Niestety "ekolodzy" to taka grupa w znakomitej więszosci, któa z czegoś co nie jest nauką chce zrobić naukę ścisłą i do tego bez żadnych merytorycznych przesłanek i jakiejkolwiek podbudowy.”

    Ekologia jest zbyt szeroką dziedziną aby wszystkich ekologów wrzucać do jednego worka z krytykami off-roadu. Tym bardziej, że rozjeżdżanie lasów polskich przez quady nie boli tylko ekologów, ale głównie zwykłych ludzi. Ale rozumiem, dziś jest moda na wylewanie pomyj na ekologię, więc bardzo łatwo jest skierować dyskusję na tory: ekolog-oszołom vs. mądry, postępowy człowiek. W tym przypadku akurat i na tym portalu, mało jednak się dyskutuje o ekologii, pseudoekologii itd., a o rozjeżdżaniu polskich lasów. To nie jest forum ekologiczne. Więc zwracam się do Pana z prośbą o niewrzucania przy okazji tutaj kwestii walki z ekologamii.

    „Może ktoś napisze co samochody będące na zdjeciu powyżej zniszczyły? Tylko konkretnie proszę, nie jakieś "a u Wwas to murzynów biją" tylko konkrety...”

  • ~Paweł Krzyżanowski 2010.10.11 14:04 [89.206.38.*]

    Szanowny Panie Nahen (cz.2),

    Jak wspomniałem. Nie chodziło mi o te samochody na zdjęciach, ale ogólnie o nagonkę na przeciwników nielegalnego off-roadu w lasach.

    Ja się cieszę, że ludzie donoszą na samochody w lasach, nawet jak to wynika z niewiedzy, gdyż to świadczy o ich trosce o przyrodę. Jeżeli się okaże, przecież, że ten samochód jest tam legalnie, to w czym problem? Sprawa się wyjaśni i na pewno wszystko będzie OK.

    „Zacznijcie porządki od siebie a nie od przyczepiania się do normalnych ludzi którzy nie robią nic poza deptaniem Waszego ego z którym najwyraźniej macie jakieś problemy. Swoją drogą ciekawe kiedy ktoś się wkurzy i wytoczy kilku z Was sprawy w sądzie o nieautoryzowane urzycie wizerunku itp... Może jak ktoś taki zapłaci ze dwa razy w roku równowartość swoich 4-6 pensji to znajdzie włącznik od resztek rozsądku gdzieś w głowie...”

    Przyznam się, że nie widzę związku z tematem. To są Pana słowa: „śmiem zauważyć, że staram się trzymac jakiś poziom którego po paru inwektywach użytych w Pańskim tekście najwyraźniej Panu brakuje”

    Pozdrawiam

  • ~Nahen 2010.10.11 15:35 [89.73.174.*]

    >>Ja się cieszę, że ludzie donoszą na samochody w lasach, nawet jak to wynika z niewiedzy, gdyż to świadczy o ich trosce o przyrodę. Jeżeli się okaże, przecież, że ten samochód jest tam legalnie, to w czym problem? Sprawa się wyjaśni i na pewno wszystko będzie OK.<<

    I tym się zasadniczo różnimy i się raczej nie zrozumiemy. Ja sie nie cieszę z tego, że są ludzie którzy bez żadnych przesłanek PRAWNYCH będą mnie inwigilować, nachodzić i może jeszcze zmuszać do składania wyjaśnień przed sądem bo im się WYDAWAŁO, że mnie tam być nie powinno.

    Jeżeli ktokolwiek czuje potrzebę donosicielstwa to może niech na początek zgłębi temat PRAWNIE, zapozna się z odpowiednimi ustawami od tych regulujących kwestie lasów po te regulujące zakres ochrony prawnej obywatela tego kraju, jak i jego "swobody życia".

    Ten kraj już przeżył okres Obywatelskich Rezerw Milicji Obywatelskiej, czas kiedy sąsiad na sąsiada donosił o wszystko co tylko było "ponad stan". Może załóżcie swoje państwo w którym będziecie decydowali co kto może i gdzie może.

    Są zapisy prawa regulujące te kwestie i każdy kto decyduje się je łamać powinien mieć świadomość, że zostanie to od niego wyegzekwowane. Ale mają tym się zajmować odpowiednie służby a nie malkontenci którzy nie mając pojęcia o podstawach z góry zakładają popełnienie "wykroczenia". Jedno jest pewne, jeżeli znajdę takie zdjecie swojego auta z podobnymi komentarzami to bede jednym z pierwszych który sprawę oprze o sąd. I nie skończy się na "publicznych przeprosinach" na stronie portalu ale na pewno na czymś co winny odczuje dotkliwie na tyle, żeby następnym razem nie świerzbiły go łapki w kierunku aparatu na widok samochodu terenowego w lesie

    Co do zamykania for internetowych i innych takich, to zna Pan moze takie stwierdzenie: "Do czasu kiedy zajrzałem w internet nie sądziłem, że na świecie jest tylu idiotów"... wie Pan kto to powiedział?

    Jeżeli ktoś ma ochotę "krzyczeć" na jakikolwiek temat niech najpierw ten temat pozna. Nie kwestionowałbym "krzyków" gdyby nie fakt, że zero konkretnych argumentów: powtórzę pytanie, co samochody na zdjęciu zniszczyły?? Na tym terenie jeżdżac po tych drogach nie były w stanie nic zniszczyć i niczemu zaszkodzić. Jeżeli ktoś twierdzi inaczej proszę konkrety...
    Niestety internet to miejsce gdzie zdecydowana większość to malkontenci którzy znaleźli sobie miejsce do "krzyczenia" nie wiedząc nawet dobrze co krzyczą...

    O jaki nielegalny offroad chodzi w przypadku samochodów na zdjęciu? Pan nie pisze w odniesieniu do zdjecia ja jak najbardziej tak do tego jak i do wspomnianego przeze mnie innego zdjęcia z innego "tematu". Jeżeli ktoś publikuje czyjeś dane OSOBOWE bez jego zgody jednocześnie jawnie go o coś oskarżajac to problem dotyczy bardzo konkretnego "podmiotu". Auto na zdjęciu z widocznym numerem rejestracyjnym i dołożonymi do tego zarzutami wyssanymi z palca daje wystarczające powody do uruchomienia procedury sądowej. To bardzo konkretne wskazanie o co i o kogo chodzi.

  • ~Paweł Krzyżanowski 2010.10.11 21:52 [89.78.73.*]

    Szanowny Panie Nahenie,

    „Są zapisy prawa regulujące te kwestie i każdy kto decyduje się je łamać powinien mieć świadomość, że zostanie to od niego wyegzekwowane”

    Ja mam zasadnicze pytanie: Czy Pan pracuje w Lasach Państwowych? Bo jeżeli Pan pracuje i jeździ po lasach to zwracam honor. I proszę nie mieć mi za złe wszelkie uwagi. Ale chciałbym tylko wiedzieć, czy Pan pracuje dla Lasów Państwowych? Nawet jeżdżąc jako firma usługowa, świadcząca usługi Lasom Państwowym. Proszę o odpowiedź.

    Pozdrawiam

    Paweł Krzyżanowski

    P.S. Człowiek, który stwierdził, że: „Do czasu kiedy zajrzałem w internet nie sądziłem, że na świecie jest tylu idiotów". to był Stanisław Lem.

  • ~OPTYMISTA 2010.10.11 22:56 [89.231.225.*]

    ZAPRASZAM P.BARBARĘ NA RANDKĘ, POKAŻĘ KILKANAŚCIE WYSYPISK ŚMIECI KTÓRYCH PANI NIE WIDZI,POKAŻĘ SARNY KTÓRE POLUBIŁY NASZE SAMOCHODY I Z ZACIEKAWIENIEM NAS OBSERWUJĄ ,POKAŻĘ DROGĘ KTÓRĄ W ŚRODKU LASU WYKONAŁY KOPARKI ,ŁADOWARKI I JAKOŚ PANI NIE PROTESTOWAŁA ŻE TRZEBA ZACHOWAĆ CISZĘ, CHRONIĆ CENNE ROŚLINY I ZWIERZĘTA.CIEKAWE CZEMU PANI NIE PROTESTUJE KIEDY DO LASU WJEŻDŻAJĄ MASZYNY ABY WYCIĄGAĆ ŚCIĘTE WCZEŚNIEJ DRZEWA, OCZYWIŚCIE.....TEREN MASAKRA, A ZA ROK NIE MA ZNAKU MASAKRY, LUDZIE NIE DAJCIE SIĘ ZWARIOWAĆ, PRZYRODA IM BARDZIEJ JEST NISZCZONA TYM BARDZIEJ JEST SILNA.

    PRZYKŁADY MOŻNA WYLICZAĆ BEZ KOŃCA,CHOCIBY POWÓDŹE, TRZĘSIENIA.. PRZYRODY I POSTĘPU NIKT NIE ZATRZYMA,
    CHCE PANI KOMUŚ POMÓC PROSZĘ BARDZO SĄ DOMY OPIEKI ,SZPITALE, HOSPICJA PROSZĘ TAM ZAJRZEĆ I POMÓC TAM PRZEBYWAJĄCYM,

    PRZYRODY NIE ZNISZCZYŁY BOMBY, CZOŁGI W CZASIE II WOJNY,WYBUCHY WULKANÓW,NAWET CZARNOBYL /GRZYBY BYŁY PODOBNO WYJĄTKOWO OKAZAŁE/ A MAJĄ JĄ ZNISZCZYĆ QUADOWCY, OFF-ROADOWCY, POPROSTU ŚMIESZNE. TYSIĄCE LUDZI JEDZIE W ZIELONOGÓRKIE NA GRZYBY I TE GRZYBY CIĄGLE TAM SĄ,TE TŁUMY POWINNY WSZYSTKO ZADEPTAĆ STRATOWAĆ I NIC NIE POWINNO TAM ROSNĄĆ I ŻYĆ, JEST INACZEJ DLACZEGO??

    JESZCZE RAZ ZAPRASZAM TYM RAZEM NA ŁĄKĘ "PRYWATNĄ" PO KTÓREJ CO NIEDZIELĘ OD 4LAT JEŹDZI KILKA QUADÓW I TERENÓWEK, POKAŻĘ PANI "JAMOCHŁON" JUŻ WYJAŚNIAM JEST TO TAKA DZIURA Z BŁOTEM PRZY STAWIE 8 METRÓW DŁUGA SZEROKA NA SAMOCHÓD , GDZIE KAŻDY PRÓBUJE SWOJE SPRZĘTY /mało kto przejeżdża o własnych siłach/ BŁOTO, BAGNO SYF I CO ŻYJĄ TAM ŻABY POJAWIŁA SIĘ TRZCINA, TATARAK, KTÓRYCH WCZEŚNIEJ TAM NIE BYŁO I UWAGA.... KARPIE, TAK KARPIE KRÓLEWSKIE KTÓRE SĄ W STAWIE JAKOŚ PRZELAZŁY DO TEGO OFF-ROADOWEGO ROWU I UWAGA WYTARŁY SIE, GDZIE PODOBNO KARP W WARUNKACH NASZEGO KLIMATU NIE WYCIERA SIĘ, PEWNIE NIGDY BYM SIĘ O TYM NIE DOWIEDZIAŁ GDYBY NIE NAGŁE ZNIKNIĘCIE RECHOCĄCYCH ŻAB I POJAWIAJĄCE SIĘ PRZY BAGNIE NIEŻYWE KARPIE Z DZIURĄ W GŁOWIE, PO KILKU DNIACH OBSERWACJI OKAZAŁO SIĘ ŻE SPRAWCĄ JEST CZPLA SIWA KTÓRA BRODZI W JAMOCHŁONIE, ŻEBY ZBADAĆ CO JEST W BŁOCIE W RUCH POSZŁA POMPA SZLAMOWA I CO SIĘ OKAZAŁO W TYM BAGIENKU ZOSTAŁY 2 KARPIE PO OKOŁO 30CM 1LIN I 36SZT RÓŻNEJ WIELKOŚCI KARPI OD 1CM DO 10CM.
    TO NIE BAJKA NA DOBRANOC.
    DLA MNIE TO NAJLEPSZY PRZYKŁAD NA SIŁĘ PRZYRODY.

    TERAZ PROSZĘ SIĘ ZASTANOWIĆ CO TAK NAPRAWDĘ MOŻNA W LESIE ZNISZCZYĆ

    DROGA- JEŚLI ROZŁAZI SIĘ POD KOŁAMI SAMOCHODU TERENOWEGO, TO I TAK DO NICZEGO INNEGO NIE POSŁUŻY

    DRZEWA-SAMOCHÓD TERENOWY TO TYLKO SAMOCHÓD I NIKT Z NAS "DEBILI" NIE BĘDZIE PRÓBOWAŁ ZDERZENIA Z DRZEWEM,

    ZWIERZĘTA-UCIEKĄ NA BEZPIECZNĄ ODLEGŁOŚĆ, ODJEDZIEMY TO WRÓCĄ ZA KTÓRYMŚ RAZEM /to już z obserwacji na łącę/ PODNIOSĄ GŁOWĘ POPATRZĄ I WRACAJĄ DO KONSUMCJI TRAWY

    KRZAKI- JE NIESTETY LUB STETY NISZCZYMY,PO CO KOMU KRZAKI?

    PŁAZY,MUCHY ,KOMARY, TRAWA, ROŚLINY ITP.MAŁO WIDOCZNE- KAŻDY RÓWNIEŻ PANI JE NISZCZY CHODZĄC CZY JEŻDŻĄC NA ROWERZE PO LESIE, OGRÓDKU, DRODZE, OT ŻYCIE.

    PS. JLU LUDZI GINIE CODZIENNIE NA POLSKICH DROGACH...

  • ~Paweł Kzryżanowski 2010.10.11 23:57 [89.78.73.*]

    OPTYMISTA

    „ZAPRASZAM P.BARBARĘ NA RANDKĘ, POKAŻĘ KILKANAŚCIE WYSYPISK ŚMIECI KTÓRYCH PANI NIE WIDZI,POKAŻĘ”

    A co ma piernik do wiatraka? Chcesz usprawiedliwiać swoje niszczenie przyrody śmieciami. Ja spotykałem się z głosami, tych którzy śmiecą i zostali przyłapani na gorącym uczynku. I mówili tak: Czemu nas się czepiacie, a nie quadowców? Ja powiem tak: jesteście siebie warci. Przyłapani próbujecie szukać wymówek. W gruncie rzeczy wszyscy macie przyrodę w głębokim powarzaniu. Interesują Was wyłącznie Wasze zachcianki. Ciebie rozjeżdżanie lasów, a śmieciarzy wywalanie śmieci do lasu.

    „SARNY KTÓRE POLUBIŁY NASZE SAMOCHODY I Z ZACIEKAWIENIEM NAS OBSERWUJĄ ,POKAŻĘ DROGĘ KTÓRĄ W ŚRODKU LASU WYKONAŁY KOPARKI ,ŁADOWARKI I JAKOŚ PANI NIE PROTESTOWAŁA ŻE TRZEBA ZACHOWAĆ CISZĘ,”

    Większych bzdur nie słyszałem. Powiedz to leśniczemu, jakiemukolwiek pracownikowi leśnemu, ekologowi, przyrodnikowi, zwykłemu spacerowiczowi. Ciekaw jestem, kto Ci uwierzy.

    „CIEKAWE CZEMU PANI NIE PROTESTUJE KIEDY DO LASU WJEŻDŻAJĄ MASZYNY ABY WYCIĄGAĆ ŚCIĘTE WCZEŚNIEJ DRZEWA, OCZYWIŚCIE.....TEREN MASAKRA,”

    Bo to jest zwykła gospodarka leśna prowadzona od wieków, a nie masowe rozjeżdżanie lasów przez quadowców, którzy zupełnie, nie rozumieją zasad gospodarki leśnej, ani procesów rządzących przyrodą. Poza tym skala waszych wybryków jest nieporównywalna do działań gospodarki leśnej. Na dodatek leśnictwo odnawia drzewa i las. Wy zaś tylko niszczycie.

    „LUDZIE NIE DAJCIE SIĘ ZWARIOWAĆ, PRZYRODA IM BARDZIEJ JEST NISZCZONA TYM BARDZIEJ JEST SILNA.”

    No jasne: co nie zginie to się wzmocni. Niestety przyroda nie ma szans przed Tobą i taki jak Ty. Więc zginie.

    „POSTĘPU NIKT NIE ZATRZYMA,”

    Ty to nazywasz postępem? Wiesz: Kiedyś postępem było mordowanie Indian, a za Stalina za synonim postęp uchodziły dymiące kominy i rzeki pełne ścieków.

  • ~Paweł Krzyżanowski 2010.10.11 23:58 [89.78.73.*]

    OPTYMISTA (cz. 2),

    „RZYRODY NIE ZNISZCZYŁY BOMBY, CZOŁGI W CZASIE II WOJNY,WYBUCHY WULKANÓW,NAWET CZARNOBYL /GRZYBY BYŁY PODOBNO WYJĄTKOWO OKAZAŁE/ A MAJĄ JĄ ZNISZCZYĆ QUADOWCY, OFF-ROADOWCY,”

    Jeden off-roadowiec, nawet jakbyś był to TY nie stanowi wielkiego zagrożenia dla przyrody, ale Was jest cała masa, szarańcza wręcz, zaraza, wirus, który pojawił się kilka lat temu. I tu jest problem, którego Ty nie dostrzegasz, no bo po co, prawda?

    JESZCZE RAZ ZAPRASZAM TYM RAZEM NA ŁĄKĘ "PRYWATNĄ" PO KTÓREJ CO NIEDZIELĘ OD 4LAT JEŹDZI KILKA QUADÓW I TERENÓWEK.

    A to co innego. I bardzo dobrze. Jeździjcie sobie tam. Was powinno się właśnie w takie prywatne tory skanalizować, abyście mogli poczuć się „mężczyznami”, choć według mnie z męskością niewiele to ma wspólnego. Raczej ze sztubactwem.

    „DLA MNIE TO NAJLEPSZY PRZYKŁAD NA SIŁĘ PRZYRODY.”

    Szanowny Panie,
    Nie pisz Pan bzdur, bo brzmi to jak oksymoron. Lepiej niech Pan, jak prawdziwy facet z jajami, a za takiego prawdziwy quadowiec się uważa, przyzna się, że ma Pan przyrodę w głębokim powarzaniu, Anie chrzani farmazony. Masz Pan honor czy nie? Ja znam quadowca, który, w odróżnieniu od Pana, głosił otwarcie, że ma przyrodę w (tu niecenzuralne słowo) i (….) go obchodzi reszta. Ale miał on, w przeciwieństwie do Pana, odwagę się przyznać. Miej Pan honor i godność.

    „TERAZ PROSZĘ SIĘ ZASTANOWIĆ CO TAK NAPRAWDĘ MOŻNA W LESIE ZNISZCZYĆ”

    Jak się chce to można zniszczyć wszystko. Zapytaj się Pan leśniczego, jak nie wiesz

    „DRZEWA-SAMOCHÓD TERENOWY TO TYLKO SAMOCHÓD I NIKT Z NAS "DEBILI" NIE BĘDZIE PRÓBOWAŁ ZDERZENIA Z DRZEWEM,”

    Dla mnie jest pan nie tyle „debilem” co zwykłym, cynicznym niszczycielem przyrody.

    „KRZAKI- JE NIESTETY LUB STETY NISZCZYMY,PO CO KOMU KRZAKI?”

    Dla ekosystemu? Pan wie co to ekosystem?

    „PŁAZY,MUCHY ,KOMARY, TRAWA, ROŚLINY ITP.MAŁO WIDOCZNE- KAŻDY RÓWNIEŻ PANI JE NISZCZY CHODZĄC CZY JEŻDŻĄC NA ROWERZE PO LESIE, OGRÓDKU, DRODZE, OT ŻYCIE.”

    Zdecydowani mniej niż Pan rozjeżdża

    „JLU LUDZI GINIE CODZIENNIE NA POLSKICH DROGACH...”

    Dzięki takim jak Pan, wielu.

    Jeżeli cały tekst był prowokacją to gratuluję.
    Niestety to smutna polska rzeczywistość

    Pozdrawiam

  • protetyk protetyk 2010.10.12 08:40 [83.22.229.*]

    Napiszę kilka słów, choć mam wrażenie, że to i tak walenie głową w mór.
    Paradoksalnie większość z nas-ofrołdowców, jeździ "po lesie", bo właśnie lubi kontakt z przyrodą.
    Ludzie są różni i różnie odreagowują stresy dnia codziennego. Ekolodzy znają jeden jedynie słuszny.
    Jak jazda po lesie wygląda od strony prawnej Nahen dość dobrze opisał.
    Niestety zawsze znajdzie się jakieś debil rozjeżdżający np. młodnik,
    czyjeś pole,rezerwat etc.
    Znane nam przypadki oszołomstwa są piętnowane. Nie wszyscy siedzimy w jednym worku.
    Wszystkie rajdy-zawody są uzgadniane z nadleśnictwem i spełniają inne wymagania
    prawne. Tu nie powinno być problemów, ale i tak ekolodzy rzucają kłody pod nogi organizatorom. Ot takim dobrym przykładzikiem jest zeszłoroczna "Operacja Południe"organizowana od ładnych paru lat na poligonie w Bielsku-Białej. Akurat impreza dla kolekcjonerów pojazdów militarnych, ale
    w podobie off-road. Otóż organizatorzy, aby urozmaicić pokazy sprzętu, wykopali kilka dziur i zalali je wodą. Przez kilka lat je rozjeżdżali. Aż tu nagle
    się okazało (jeden działacz z klubu Gaja odkrył), że w dziurach zalęgły się Kumaki górskie(swoją drogą ciekawe dlaczego w tych rojeżdżanych dziurach się zalęgły, a w stawach wykopanych kawałek dalej specjalnie w tym celu, nikt kumaka nie widział) Gatunek chroniony, więc oczywiście najlepiej zakazać organizowania imprezy.
    Kidyś skończy sie to tym, że ktoś przyjdzie, wleje kwasu do dziury i będzie po problemie.
    Różnych tego typu przykładów jest sporo
    i nie sposób wszystkich przytoczyć.
    Niestety tak to właśnie u nas w kraju wygląda zakazać, zamknąć, zabronić.
    Wbrew pozorom ofrodowcy poza "rozjeżdżaniem" przyrody sporo robią dobrego. Proponuję się odrobinę tematem zainteresować, zanim wszystkich zaczniecie odsądzać od czci i wiary.

  • ~Nahen 2010.10.12 12:36 [89.73.174.*]

    Panie Pawle nie pracuję w lasach ani w żadnej firmie z nimi powiązanych, ale bardzo często wykonuję prace na terenach leśnych i należacych bedących pod opieką zarówno ALP jak i wielu innych instytucji które w swoim posiadaniu i "zarządzie" mają tereny leśne, parki krajobrazowe i narodowe. Stąd wiem ilu ludzi w skali kraju jak najbardziej legalnie jeździ po lasach. Mało tego sam w czasie prac "naginam" dane mi uprawnienia po to, zeby "pozwiedzać" i jeszcze nigdy nie zdażyło się, żeby ktokolwiek z ludzi "rządzących" na terenie na którym spotykałem ich przedstawicieli miał coś przeciw. Poza rozmową często schodzącą na sprawy nie zwiazane z "pracą" w ciągu ostatnich kilkunastu lat może kilka razy musiałem pokazać papaiery uprawniające od wjazdu na dany teren.

    Organizując często imprezy terenowe (nie rajdy tylko "gry" terenowe) w których używane są samochody 4x4 tez bez żadnych problemów nie powołując sie na swoją firmę i pracę spokojnie zawsze dogadywałem sposób w jaki samochody mogą być użyte i gdzie. W lasach jest wiele miejsc POZA DROGAMI gdzie administracja nie ma sprzeciwu żeby sobie "pojeździć" np tereny świeżo po ścince drzewostanu.

    Mogę w zasadzie zaręczyć, ze poza sporadycznymi wyjatkami w skali kraju każdy wjazd na teren ALP kilku i więcej samochodów 4x4 jest "autoryzowany" przez lokalne "władze" leśne. Swoja drogą jestem prawie pewny, ze sporo osób które "krzyczą" może nawet nie zdawać sobie sprawy z tego, że teren na którym są, może nie być "państwowym" a prywatnym lub "firmowym", że o AMW nie wspomnę.

    paradox polega na tym, że na stronie "stopquadom" piszecie o samochodach terenowych jakie są złe a samo środowisko offroadowe w sporej części tez nie darzy sympatią "środowiska quadowego", ale chcę zaznaczyć, że to też wielkie uogólnienie z mojej strony.

  • ~Nahen 2010.10.12 12:59 [89.73.174.*]

    >>>Szanowny Panie,
    Nie pisz Pan bzdur, bo brzmi to jak oksymoron. Lepiej niech Pan, jak prawdziwy facet z jajami, a za takiego prawdziwy quadowiec się uważa, przyzna się, że ma Pan przyrodę w głębokim powarzaniu, Anie chrzani farmazony. Masz Pan honor czy nie? Ja znam quadowca, który, w odróżnieniu od Pana, głosił otwarcie, że ma przyrodę w (tu niecenzuralne słowo) i (….) go obchodzi reszta. Ale miał on, w przeciwieństwie do Pana, odwagę się przyznać. Miej Pan honor i godność.<<<

    Może jeszcze jedna sprawa:
    Są ludzie tacy jak z Pana przykładu, oszołomy i tyle, i są tak samo traktowani i nazywani w naszym środowisku. Nie są zapraszani na imprezy a nawet są z nich usuwani w ich trakcie.

    Samochód 4x4 nie powinien w żaden spsoób być "przedmiotem" walki ale ten kto w nim siedzi, i nie jakiś anonimowy przedstawiciel tego środowiska, ale konkretne osoby za konkretne "przewinienia" powinny być piętnowane.

    Kiedy wjeżdżamy do lasu często zabieramy ze sobą sprzęt który ma (uwaga w oczach niektórych zabrzmi to jak paradox) CHRONIĆ las w czasie naszej "zabawy". Nikt przy zdrowych zmysłach np nie zakłada na pień drzewa liny stalowej od wyciagarki, uzywamy specjalnych taśm które zabezpieczaja korę drzewa przed otarciami, często samochody wjeżdzajac do lasu maja specjalnie spuszczaną część powietrza z kół i to nie dlatego tylko, żeby łatwiej radzić sobie w terenie ale wynikowo żeby nie ryć głębokich kolein. Nie ma co porównywać zniszczeń jakie zostawiają po sobie ciężkie samochody pracujące w lasach z tym co zostaje po kilku czy kilkudziesięciu nawet samochodach terenowych.
    Mogę sie nie zgadzać z kilkoma poglądami jakie przedstawił OPTYMISTA ale jedno jest pewne, ślady po przejeździe aut 4x4 znikają bardzo szybko jak i te pozostawione po zrywce i wywozie materiałów z lasu.

    Wszystko trzeba robić z głową. A tekst:
    >>>A to co innego. I bardzo dobrze. Jeździjcie sobie tam. Was powinno się właśnie w takie prywatne tory skanalizować, abyście mogli poczuć się „mężczyznami”, choć według mnie z męskością niewiele to ma wspólnego. Raczej ze sztubactwem.<<<

    Mogę odbić w Waszą stronę: Kupcie sobie teren i tam spacerujcie delektując się własnym towarzystwem, nie denerwując się nikim i niczym. A Lasy Państwowe zostawcie państwu i wszystkim tym, którzy potrafią zgodnie z prawem z nich korzystać.

  • ~Paweł Krzyżanowski 2010.10.12 13:59 [89.206.38.*]

    Do Pana Nahena,

    Ten tekst nie był skierowany do Pana, ale skoro Pan się upiera.

    „Są ludzie tacy jak z Pana przykładu, oszołomy i tyle, i są tak samo traktowani i nazywani w naszym środowisku. Nie są zapraszani na imprezy a nawet są z nich usuwani w ich trakcie”

    Skoro tak,. jestem zatem takim oszołomem jak Pan (podobno mieliśmy pisać kulturalnie). Na imprezy na które pan jeździ nie chodzę, więc nie ma potrzeba mnie usuwania.

    „Samochód 4x4 nie powinien w żaden spsoób być "przedmiotem" walki ale ten kto w nim siedzi, i nie jakiś anonimowy przedstawiciel tego środowiska, ale konkretne osoby za konkretne "przewinienia" powinny być piętnowane.”

    Zgadzam się w 100%.

    „Kiedy wjeżdżamy do lasu często zabieramy ze sobą sprzęt który ma (uwaga w oczach niektórych zabrzmi to jak paradox) CHRONIĆ las w czasie naszej "zabawy". Nikt przy zdrowych zmysłach np nie zakłada na pień drzewa liny stalowej od wyciagarki, uzywamy specjalnych taśm które zabezpieczaja korę drzewa przed otarciami, często samochody wjeżdzajac do lasu maja specjalnie spuszczaną część powietrza z kół i to nie dlatego tylko, żeby łatwiej radzić sobie w terenie ale wynikowo żeby nie ryć głębokich kolein”

    Chwała Wam za to, że przynajmniej w tym stopniu chronicie przyrodę.

    „Nie ma co porównywać zniszczeń jakie zostawiają po sobie ciężkie smochody pracujące w lasach z tym co zostaje po kilku czy kilkudziesięciu nawet samochodach terenowych.”

    Zgoda. Jednak skala zjawiska off-roadu, tego legalnego i nielegalnego, rozjeżdżania quadami lasów jest ogomna i nie da się porównać zniszczeń.

    „Mogę odbić w Waszą stronę: Kupcie sobie teren i tam spacerujcie delektując się własnym towarzystwem, nie denerwując się nikim i niczym. A Lasy Państwowe zostawcie państwu i wszystkim tym, którzy potrafią zgodnie z prawem z nich korzystać.”

    Radzę zwrócić się z pytaniem do Lasów Państwowych, kogo chętniej by widzieli w swoich lasach.

    Pozdrawiam i życzę szacunku dla innych ludzi i przyrody

  • ~Paweł Krzyżanowski 2010.10.12 14:09 [89.206.38.*]

    Szanowny Panie Nahen,

    Czy mógłby Pan podać przykład off-roadowej imprezy, oczywiście legalnej, w której brał Pan udział?

    Byłbym wdzięczny za odpowiedź

    Pozdrawiam

  • ~OPTYMISTA 2010.10.12 17:23 [89.231.227.*]

    PANIE KRZYŻANOWSKI PAN JESTEŚ PIENIACZ, MÓJ TEKST TO FAKTY, W PANA PRZYPADKU SAME OGÓLNIKI, PLAGA, SZARAŃCZA POPROSTU BRAK KONKRETÓW.
    ZADAŁEM PYTANIE;
    „JLU LUDZI GINIE CODZIENNIE NA POLSKICH DROGACH...”
    PAŃSKA ODPOWIEŹ PONIŻEJ

    "Dzięki takim jak Pan, wielu."

    ZASTANÓW SIĘ PAN ZANIM COŚ NAPISZESZ.

  • ~Barbara 2010.10.13 08:28 [77.253.57.*]

    @ Nahen

    do cytatu:
    /.../ Pani Barbarze to przydałoby się zanim zacznie strzaszyc "przepisami" zapoznać isę z OBECNYM OBOWIAZUJĄCYM tekstem ustawy o lasach a szczególnie przyjrzeć się Rozdziałowi 5 tejże ustawy.
    Przy okazji nadmienię, bo widzę, ze Pani Barbara ma z tym problem, że po nowelizacji ustawy w roku bodaj 2003 to ona jest uważana za aktualną i obowiązujacą a nie jakieś zabytkowe zapisy zniesione przez tekst aktualizacji. /.../

    Proszę porównać tekst ogłoszony Ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach, w szczególności rozdział 5 tejże Ustawy, z tekstem ujednoliconym, gdyż zgodnie z Obwieszczeniem Marszałka Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 15 marca 2005 r. ogłoszono jednolity tekst ustawy z dnia 28 września 1991 r. o lasach.

  • ~Barbara 2010.10.13 08:49 [77.253.57.*]

    Aktualnie obowiązuje Ustawa o tekście ujednoliconym w/w Obwieszczeniem Marszałka Sejmu RP, ale to NADAL JEST Ustawa z dnia 28 września 1991 r. o lasach.

  • ~Paweł Krzyżanowski 2010.10.13 15:58 [89.206.38.*]

    Do Pana Optymisty,
    Zgoda, jestem pieniaczem, ale na pewno nie mniejszym niż Pan.

    Pisze Pan o faktach i ogólnikach. Jakie to fakty, że krzaki są niepotrzebne? Jakie to fakty, że niszczenie przyrody ją wzmacnia?

    Na drogach ginie wielu ludzi, gdyż nie dostosowuje swojej jazdy do warunków. Ale co to ma wspólnego z quadami?

  • ~fergie 2010.10.14 11:08 [88.156.39.*]

    "Od redakcji

    W związku z burzliwą dyskusją na temat tego incydentu informujemy, że:

    1. Prawidłowe umiejscowienie incydentu widoczne jest obecnie, poprzednie - w okolicach Zgierza wynikało z pomyłki.
    2. Zdjęcia widoczne wcześniej zostały usunięte z widoku incydentu na prośbę osoby przedstawiającej się jako właściciel jednego z pojazdów.
    3. Incydent został przez autorkę zgłoszony Policji, która ustaliła z nadleśnictwem, że droga, po której poruszali się kierowcy opisywani w incydencie jest drogą gminną (czyli publiczną) - został także zmieniony rodzaj terenu."
    No i co, drodzy miłośnicy przyrody? Może przemyślcie sprawę, zanim kogoś napiętnujecie...

  • ~Nahen 2010.10.14 16:51 [89.73.174.*]

    Do redakcji:
    Może wypadałoby najpierw zweryfikować paszkwila zanim sie go opublikuje a nie odwrotnie?

  • Redakcja StopQuadom.pl SQ bociek 2010.10.14 23:54 [195.78.237.*]

    @Nahen:
    StopQuadom nie ma możliwości dokładnej weryfikacji wszystkich incydentów, niemniej jednak robimy wszystko co w naszej mocy, by publikowane incydenty rzetelnie weryfikować z zaistniałym stanem faktycznym.

    Zgodnie z art. 31 ustawy prawo prasowe zamieszczamy również sprostowania informacji, które są nieprecyzyjne bądź niezgodne ze stanem faktycznym.

  • ~Nahen 2010.10.15 10:17 [89.73.174.*]

    Znaczy, ze mozecie pisać wszystko co chcecie, oczerniać ludzi, insynuować popełnianie przestępstw, itp bo macie możliwość sprostowania?
    Życzę Wam żebyście kiedyś trafili na mój ktoryś samochód i go tu wrzucili... Zobaczymy co art.31 ustawy o prawie prasowym wam pomoże w sądzie. A zapewniam, że dość szybko się przekonacie czy pomoże... Przy okazji może taka sprawa przyniesie kres tej działalności tu bo postaram się w takiej sytuacji, żeby odszkodowanie skutecznie zabiło Waszą chęć inwigilacji.

  • ~fergie 2010.10.15 11:08 [88.156.39.*]

    Do SQ:
    "StopQuadom nie ma możliwości dokładnej weryfikacji wszystkich incydentów, niemniej jednak robimy wszystko co w naszej mocy, by publikowane incydenty rzetelnie weryfikować z zaistniałym stanem faktycznym."
    A w jaki sposób chociaż próbowaliście zweryfikować incydent nr 188, skoro między datą incydentu a zamieszczenia informacji minął rok?
    Sami sobie strzelacie w stopę...

  • ~mad 2010.10.20 00:22 [188.33.154.*]

    szedłem sobie kiedyś przez osiedle w Chorzowie moja uwagę zwróciły wszech obecne tabliczki zakaz wyprowadzania psów ale wiecie co na końcu osiedla była polanka i tabliczka miejsce do wyprowadzania psów, sprawa wygląda tak ze nie ma miejsc do jazdy a jak powstaną to są szybko likwidowane po protestach pań i panów bsiów, nadleśnictwo nie przejawia żadnej woli współpracy, nie wolno jeździć nigdzie..... wiec wolno wszędzie, jest cześć ludzi niszczą lasy i to specjalnie, niektórzy po takich incydentach odgrywają się na lesie, są tez ludzie tacy jak my, mamy pasje która kochamy, wiem ze ludzie widza tylko jednych auta, motocykle, quady które wszytko niszczą i zdaje sobie sprawę ze nie obędzie się bez jakiś strat, ale myślę ze można to robić z głowa i ze jest miejsce dla wszystkich, ze trzeba młodych ludzi uczyć czego wolno a czego nie, gdzie wolno wjechać a gdzie nie i o jakiej porze roku, taka osoba jest Optymista który zeszył wokół siebie ludzi i jest jak Papa Smerf zwykle ludzie po jego uwagach ze robią złe dostosowują się, ale są tacy którzy więcej nie pojawiają się na spotkaniach jeżdżą sami niszcząc dalej i nie mamy na to wpływu, jesteśmy otwarci chętnie pomożemy od prozaicznego dokarmiana zwierzyny w zimie, sprzątania lasu po sadzeni sadzonek młoda osoba jak zasadzi 100 drzewek to 100 razy się zastanowi zanim coś zniszczy ale ciągle słyszymy: nie, wynocha, niewolno, zakaz wjazdu, żabki, muchy, buractwo

    pozdrawiam wszystkich
    mad

Nie będzie publikowany

Komentarze obsługują składnię Wiki Creole.

Pies w Lesie Toposfera Beskid Mały