‹‹Poprzedni Następny››   Pokaż wszystkie››

Incydent 195 :: absolwentka ochrony środowiska sic!!!

email Facebook TwitThis Wykop LinkedIn Digg MySpace

Data incydentu: May 30, 2010
Dodano: 2010-05-30 16:08
Zgłaszający: jarek Wyślij wiadomość
Typ terenu: -- Nie wiem
Incydent na innych mapach: Mapa Lasów Państwowych, Zumi.pl, Geoportal.gov.pl (Regulamin Geoportalu)

Opis

http://nasza-klasa.pl/profile/13123637/gallery/album/2
nie trzeba wstawiać zdjęć urzytkownik NK sam to zrobił...

Lokalizacja

    Legenda mapy GDOŚ - formy ochrony przyrody
  • Obszary Specjalnej Ochrony Ptaków
  • Parki Narodowe - poligony z zielonym
  • Specjalne Obszary Ochrony Siedlisk
  • Parki Krajobrazowe (w weryfikacji)
  • Rezerwaty
email Facebook TwitThis Wykop LinkedIn Digg MySpace

Skomentuj

Nie będzie publikowany

Komentarze obsługują składnię Wiki Creole.

Poniższe komentarze wyrażają osobiste opinie ich autorów, a nie opinie redakcji portalu StopQuadom.PL, chyba, że pochodzą od osób wchodzących w skład redakcji. Zapoznaj się z regulaminem.
  • ~Barbara 2010.05.31 07:23 [150.254.210.*]

    Widoczna jest tam również wyraźna chęć zaszczepnienia DZIECKU zamiłowania do off-roadu, przerażające!!!

    Podobnie jak przerażające jest to, że to kobieta dosiada quada i jeździ nim w miejscu, które jak widać jest miejscem nie przeznaczonym pod żaden oficjalny, legalny tor off-roadowy, ona po prostu "walczy z dziczą tego miejsca"!!!!! Zero wrażliwości przyrodniczej!!!

    A miejsce takie nie mogłoby się nigdy stać oficjanym torem, jako, że widać wyraźnie, iż może to być miejsce występowania chociażby ściśle chronionych płazów i ptaków, że nie wspomnę o roslinach ściśle chronionych, więc żeby tu wyznaczać oficjany tor potrzeba by zgody RDOŚ, a który RDOŚ wyda zgodę na niszczenie siedlisk ściśle chronioonych płazów i ptaków???

  • ~Quad Rider 2010.05.31 19:02 [83.142.176.*]

    ale ludzie nawet jak beda budowane tory to i tak jazda w lesie sie nie skonczy!!!nie wszyscy beda mogli dojezdzac na tory i nie wszyscy maja maszyny przeznaczone do jazdy po torze...quady dziela sie na sportowe i przeprawowe ale w ta wiedze nikt sie niezaopatrzy zeby napisac cos sensownego tylko najlepiej smarowac na quadowcow ile wlezie...

  • ~Barbara 2010.05.31 21:08 [77.254.122.*]

    do quad rider
    "quady dziela sie na sportowe i przeprawowe ale w ta wiedze nikt sie niezaopatrzy zeby napisac cos sensownego"

    Wiadomo doskonale o tym, że są maszyny off-road przeprawowe, wiadomo też i to, że tego typu "sport' przeprawowy do barbarzyństwo niegodne kogoś, kto mieni się człowiekiem "homo sapiens" ....

  • Marek gizmoid 2010.06.01 04:38 [122.147.2.*]

    Do Barbara,

    Co jest przerażajacego w chęci zaszczepienia zamiłowania do offroadu?
    Popada Pani w uogólnienia, które są niebezpieczne i krzywdzace dla wielu osób.
    Proszę nie równać oszołomów na quadach, motorach czy w samochodach do licznej rzeszy osób posiadających takie pojazdy i nie łamiących prawa.

    Czytając Pani komentarze odnoszę wrażenie, że niestety jest Pani zaślepiona w swojej nienawiści. Ciekwe tylko skąd taka nienawiść. w innym miejscu pisze Pani, że dużo się Pani dowiedziała o ffroadzie. Nie niestety niewiele Pani wie :( Warto jeszcze poczytać.

  • ~Barbara 2010.06.01 19:55 [77.254.176.*]

    @ Marek

    Pytasz - "Co jest przerażającego w chęci zaszczepienia zamiłowania do off-roadu?"

    Ano to jest przerażające, że małe dziecko prędzej będzie miało zaszczepione zamiłowanie do off-roadu, niż wrażliwość na piękno przyrody, prędzej będzie akceptować smród spalin, niż zapachy kwiatów, prędzej zobaczy jaszczurkę, żabę, traszkę rozjechaną własnym quadem, niż żywą ..... Rozjechane zwierzątko, zmiażdżone kwiaty, zdarte do gołej ziemi runo leśne nie obudzi w nim miłości do przyrody, a wręcz przeciwnie obudzi w nim uczucie własnej "siły" i "mocy", że quadem można wszystko zniszczyć, wszystko rozjechać, bo to zniszczone i rozjechane nie będzie przedstawiało dla niego żadnej wartości ..... Dlatego piszę, że przerażającym jest to, że u małego dziecka prędzej wszczepia się zamiłowanie do sprzecznego z przyrodą off-roadu, niż zamiłowanie, ukochanie i fascynację przyrodą .....

    A co do tego, co ja wiem o off-roadzie ....

    To ja zapytam, co wiesz o tzw. Dziczy Bieszczadzkiej, czy Dziczy Białowieskiej??? Co wiesz o rozjeżdżaniu przez off-roadowców Parków Narodowych, rezerwatów, Natury 2000, lasów, torfowisk, mokradeł, z całym ich bogactwem przyrodniczym???? Pochwalasz? Popierasz? Uczestniczysz???? Jeśli tak, to nie mamy o czym gadać, bo będziemy nadawać na totalnie niezgodnych częstotliwościach .... :-(((

    Jeśli straty dla przyrody powodowane przez off-road są dla Ciebie obcym tematem, to TY przeczytaj coś, polecam http://www.stopquadom.pl/szkodliwosc/ bo nie chcę się powtarzać ....

    Ja dość się naczytałam, tłumiąc obrzydzenie, o wymienionych wyżej rajdach typu "Dzicz gdzieś tam" (czytaj "walka" z dziką przyrodą Białowieży, Bieszczad i jakichkolwiek innych bezcennych przyrodniczo miejsc w Polsce. Dość się naczytałam i naoglądałam .... :-(((((

    I powiem tylko tyle, ludzie, którzy uprawiają te "Dzicze" sami są dzikimi i nieokrzesanymi, pozbawionymi elementarnej wrażliwości na przyrodę ludźmi .... :-(

  • ~Barbara 2010.06.01 21:55 [178.36.199.*]

    @ Marek

    Pytasz - "Co jest przerażającego w chęci zaszczepienia zamiłowania do off-roadu?"

    Ano to jest przerażające, że małe dziecko prędzej będzie miało zaszczepione zamiłowanie do off-roadu, niż wrażliwość na piękno przyrody, prędzej będzie akceptować smród spalin, niż zapachy kwiatów, prędzej zobaczy jaszczurkę, żabę, traszkę rozjechaną własnym quadem, niż żywą ..... Rozjechane zwierzątko, zmiażdżone kwiaty, zdarte do gołej ziemi runo leśne nie obudzi w nim miłości do przyrody, a wręcz przeciwnie obudzi w nim uczucie własnej "siły" i "mocy", że quadem można wszystko zniszczyć, wszystko rozjechać, bo to zniszczone i rozjechane nie będzie przedstawiało dla niego żadnej wartości ..... Dlatego piszę, że przerażającym jest to, że u małego dziecka prędzej wszczepia się zamiłowanie do sprzecznego z przyrodą off-roadu, niż zamiłowanie, ukochanie i fascynację przyrodą .....

    A co do tego, co ja wiem o off-roadzie ....

    To ja zapytam, co wiesz o tzw. Dziczy Bieszczadzkiej, czy Dziczy Białowieskiej??? Co wiesz o rozjeżdżaniu przez off-roadowców Parków Narodowych, rezerwatów, Natury 2000, lasów, torfowisk, mokradeł, z całym ich bogactwem przyrodniczym???? Pochwalasz? Popierasz? Uczestniczysz???? Jeśli tak, to nie mamy o czym gadać, bo będziemy nadawać na totalnie niezgodnych częstotliwościach .... :-(((

    Jeśli straty dla przyrody powodowane przez off-road są dla Ciebie obcym tematem, to TY przeczytaj coś, polecam http://www.stopquadom.pl/szkodliwosc/ bo nie chcę się powtarzać ....

    Ja dość się naczytałam, tłumiąc obrzydzenie, o wymienionych wyżej rajdach typu "Dzicz gdzieś tam" (czytaj "walka" z dziką przyrodą Białowieży, Bieszczad i jakichkolwiek innych bezcennych przyrodniczo miejsc w Polsce. Dość się naczytałam i naoglądałam .... :-(((((

    I powiem tylko tyle, ludzie, którzy uprawiają te "Dzicze" sami są [autocenzura], pozbawionymi elementarnej wrażliwości na przyrodę ludźmi .... :-(

  • ~Quad Rider 2010.06.01 22:38 [83.142.176.*]

    Dla mnie barbarzynca to ktos taki(juz kij w to czy jedzie lasem czy na torze)kto np.widzac w lesie turystow badz inne zywe istoty jedzie na pelnym gazie,nie zwolni,jeszcze zakurzy przed mordą i tyle go widziano jednym slowem odstawia popisówe.Ja jezdze po lasach i np.nie zjezdzam z drogi lesnej na jakis swiezy meszek itd itd.jade lesna droga wiec nierobie zadnych szkod.widze ludzi-zwalniam,zeby byc jak najciszej kulturalnie omijam czasem pomacham i ludzie czesto z entuzjazmem na twarzy robia to samo.nie gonie zajacow nie zajezdzam gniazd ptakow...oczywiscie zdarzaja sie tacy ludzie co robia takie zeczy,lecz ja niewidze w 99% niczego zlego w jezdzie nawet po lesie jezeli ktos potrafi sie zachowac i zachowac odpowiednie zasady moralne.

  • ~Barbara 2010.06.03 05:17 [178.36.199.*]

    @ Quad Rider - wyjaśnienie odnośnie jazdy drogami leśnymi:

    Quady, motory crossowe i wszelkie inne pojazdy silnikowe nie mają wstępu do lasów (nie mówimy tu o pracach leśnych). Ustawa o lasach – dokument prawny określający zasady gospodarki leśnej i zachowania się w lasach – zawiera zapis, że nie wolno wjeżdżać do lasów pojazdami silnikowymi. Wolno wjechać do lasu wyłącznie drogą taką, która jest udostępniona dla ruchu kołowego, np. ma drogowskaz do miejscowości lub leśniczówki, przy drogach takich leśnicy urządzają miejsca do zaparkowania pojazdów - parkingi leśne i tam należy pozostawiać swoje pojazdy. Poruszanie się po lesie jakąkolwiek inną drogą leśną jest zabronione, nawet wówczas, gdy nie ma na niej znaków zakazu wjazdu lub nie zagradza jej szlaban. Tym bardziej nie wolno jeździć poza drogami, po ściółce leśnej.

    Odnośnie hałasowania quadami i crossami w lasach:
    Zasadę cichego zachowania się w lesie bardzo pięknie ujął pan Nadleśniczy Rautszke w swojej książeczce zatytułowanej Poradnik leśnego wędrowca, napisał on, że „powinniśmy się w lesie zachowywać na tyle cicho, by usłyszeć zarówno piękny śpiew ptaków, jak i ... bicie własnego serca.” ....

    Przepisy ochrony przyrody zabraniają m.in. płoszenia zwierząt w okresie godów i wychowywania młodych. To samo dotyczy ptaków, nie wolno płoszyć ptaków w okresie lęgów i wychowywania piskląt, bo obniża sukces lęgowy. Ptaki porzucają lęgi, a porzucenie lęgu to śmierć dla piskląt. Dla wielu gatunków ptaków, np. dla bociana czarnego, prowadzona jest ochrona strefowa, okres ochrony strefowej trwa od początku stycznia do początku jesieni. Do strefy ochrony ptaków wyznaczonej przez RDOŚ nie wolno nawet wchodzić, a co dopiero wjeżdżać ryczącym pojazdem.

    Myślę, że to co napisałam tłumaczy dobitnie dlaczego nie wolno wjeżdżać oraz hałasować w lasach???

  • ~Quad fan 2010.06.03 07:02 [82.160.85.*]

    Ludzie, jakaś wylansowana babka wstawiła parę fotek na quadzie. A jeżeli jeździła nim na własnej posesji? O zamiłowaniu do off-roadu piszecie jak o jakimś dziwnym zakazanym czarnym sporcie. Zacznijcie też ścigać żołnierzy zgniatających swoimi czołgami miliony roślin. Leśników też, przecież wjeżdżają autami między drzewa. Ich dzieci od maleńkości oswajana są z piłami motorowymi. O matko!

  • ~gagatek 2010.06.04 01:19 [83.10.102.*]

    no dokładnie - dobrze pisze kolega powyżej.
    ja mam takie zdanie aby każdy patrzył na swoje ręce, a z pewnościa będzie lepiej.
    Z tej strony, albo inaczej od zapaleńców którzy utożsamiają się z mottem tej strony bije taka nienawiść, złość , ślepota , obłuda, i jeszcze można by długo wymieniać iż myślę że Wy za swoją postawę wobec nas a my za to iż rozjeżdżamy nasze prywatne lasy trafimy razem do czyśćca!
    A leśnicy trafią razem z nami za hałasowanie piłami, ekolodzy za to że chodzą w chińskich szmatach produkowanych z wyzysku ludzkich rąk, ministrowie za to iż korzystają z papieru który powstał ze ściętych drzew itd...
    Tak więc Wy tu gadu-gadu a życie ucieka...

  • ~Quad Rider 2010.06.04 15:08 [83.142.176.*]

    bla bla bla bla...wiecznie to samo gadanie...i wymienianie milionow zagrozonych gatunkow...niechce mi sie juz nawet tego czytac

  • ~Grzegorz 2010.06.04 20:55 [83.29.156.*]

    Do "quad fan" i jego braci w hobby: korzystanie z lasów państwowych i PRYWATNYCH wymaga decyzji odpowiednich służb i MUSI być zgodne z prowadzoną gospodarka leśną. Któryś raz na tym forum wprowadzany jest pogląd, że w swoim lesie można robić, co się chce, w tym oddawać się off-roadowi. Jest to stanowisko z gruntu niesłuszne, niezgodne z prawdą, a nagminność tego występku go nie usprawiedliwia. Ustne, czy "papierowe" zgody właścicieli terenów leśnych na rajdy, zloty nie są - oględnie mówiąc - prawomocne. Niestety władze administracyjne nie są także zbyt dobrze zorientowane w temacie i stąd przeświadczczenie uczestników (w dobrej lub złej wierze), że mają zgodę na takie jazdy, obozowania, przeprawy, ogniska (zwróćcie uwagę, że po takich np. jazdach odcinkami specjalnymi zniszczony teren - szybko erodujący - nie jest rekultywowany, przywracany do stanu pierwotnego, co jest obowiązkiem organizatora). Analogicznie sprawa wygląda z niby legalnymi torami - są to raczej pospolite ruszenia ze zgodami lokalnych władz, ale bez raportów oddziaływania władz wojewódzkich. I jeszcze jedno: parki narodowe, rezerwaty, pomniki przyrody to nie jedyne tereny chronione w Polsce. One są chronione jedynie w większym stopniu niż inne tereny zielone, leśne, rzeczne i wydmowe...

  • ~quadowiec 2010.06.05 08:19 [95.48.158.*]

    Pani Barbaro jest pani musze powiedziec przekomiczna w tym co pani pisze, takich wyuzdanych bzdur nie slyszalem juz dawno, przez takich ludzi jak pani tworza sie dziwne spory i klutnie, ja jezdze po lesie za zgodna lesniczego i nikomu to nie przeszkadza... i dalej bede to robil a musze powiedziec ze tacy ludzie jak pani motywuja mnie tylko bardziej aby tam jezdzic, bo bawi mnie potem sluchanie czegos takiego:D

  • ~kaszubas 2010.06.07 15:30 [80.51.167.*]

    zastanawia mine zawsze, szczerość i zasięg zgodności osób mieniących się, turystami, wielbicielami przyrody.
    przykład: no piewiedzmy wspomniany bocian czarny. wszyscy wieda że w koło jego gniazda wyznacza się strełe zakazu wstępu wjazdu itd. No to teraz pytanie do sumienia (bo i tak co innego napiszecie na forum) ile z was turyści , gfdy nadarzyła (nadarzy sie ) okazja zobaczenia bociana na żywo , złamie ten zapis i pójdzie zobaczyc bociana? Odpowiedź sumienia to około 85-90% - bo po co przyroda skoro nie można jej podgladąć/sfotografować. Kolejny przykład cały tydzien prowadziż zycie nieekologiczne (dojazd samochodem do pracy, spożywanie pokarmów przetworzonych, śmieci po jogurtach, płatkach i innych nie segregowane) i ....weekend odzywa się w nas miłośnik przyrody i w plener. Troche to obłudne.

  • ~Grzegorz 2010.06.08 13:03 [83.19.208.*]

    "Quadowcu", a możesz podrzucić gdzie jeździsz za zgodą leśniczego (jakie to nadleśnictwo) i na czym? Dziekuję.

  • ~Barbara 2010.06.08 14:04 [150.254.210.*]

    Do Kaszubas
    Poruszam się rowerem i pociągami, segreguję śmieci, odpadki z kuchni wędrują na kompost, wiem, gdzie są powyznaczane strefy ochrony ptaków i nie wchodzę tam, co jeszcze mam wymienić, być udowodnić, że nie tylko w weekend kocham przyrodę???

  • ~Barbara 2010.06.08 18:16 [81.219.90.*]

    quadowiec 2010-06-05 pisze:

    "Pani Barbaro jest pani musze powiedziec przekomiczna w tym co pani pisze, takich wyuzdanych bzdur nie slyszalem juz dawno,/.../"

    Quadowcu, czy znasz znaczenie słowa "wyuzdany"??? Raczej nie, bo użyte przez ciebie zupełnie nie pasuje do kontekstu wypowiedzi ... ;-) Możesz czytać, skoro cię to tak bawi, ale piszesz bezsensowne komentarze, zresztą czegóż można oczekiwać po quadowcu ...

  • ~Quad Rider 2010.06.09 22:12 [83.142.176.*]

    Wkurza mnie to wrzucanie do jednego worka wszytskich bez wyjatkow...I ja zrobie tak samo...sugerujac sie jednym natretnym panem w okolicy w ktorej jezdze.W weekendy czesto przyjezdzam po kolege i umawiamy sie na wspolne jazdy,aby sie do niego dostac musze przejechac przez osiedle domkowm tak jakby wypoczynkowych.Z racji tego iz wiem ze sasiad na osiedla jest na mnie ciety TYLKO dlatego ze jezdze quadem(wjezdzajac na osiedle zwalniam do 10 km/h-zero kurzu i halasu)mimo to prawie zawsze pokazuje mi zza plotu zebym sie puknal w leb...dla mnie ten czlowiek jest idiota poniewaz poruszam sie (jezeli chodzi o halas i wzniecanie kurzu)tak samo jak samochody ktore tam jezdza pomijajac to ze jestem tam 1 w tyg na sobote i przejzdzam rowniez 1 gora 2 dziennie.I teraz moje pytanie brzmi-czy czujecie sie w porzadku jesli ja bede sugerowal sie tym jednym pajacem ktory ma do mnie nie wiaadomo co i rozpowiadal wszedzie to ze wszyscy ktorzy sa przeciwko quadom i motocyklom crossowym sa idiotami???? zastanowcie sie...

  • ~Mateo 2010.06.11 10:31 [77.113.77.*]

    Niech sie pani Bazara walnie w ten glupi lep i sie odwali od quadowcow. Kazdy chroni po swojemu przyrode i gowno ci do tego. Nie tylko quadami jezdza po lesie bo i samochodami tez wariuja. A nie kazdy kto ma quada rozjezdza wszystko naumyslnie. „BAZARA” idz sie lecz i tyle ci powiem.

  • ~Barbara 2010.06.12 06:38 [83.238.158.*]

    Adamie, pełnego tekstu już nie ma :-(

    To jest zwyrodnienie i bestialstwo co wyczyniają off-roadowcy, ja znam przykład pogoni za jeleniem, tyraliera kilku 0ff-roadowców gnała za jeleniem - bestialstwo, zwyrodnienie, mnie słów brakuje by nazwać to stadium antyczłowieczeństwa, do jakiego dochodzą off-roadowcy .....

    A może to ja jestem taka niedzisiejsza i nie rozumiem, JAKA TO ŚWIETNA ZABAWA - TAKA POGOŃ ZA ZWIERZĘCIEM????????? :-(((((((((
    Oczywiście ironia ostatniego zdania jest dla anty-off-roadowców doskonale wyczuwalna, prawda?

  • ~Barbara 2010.06.12 06:46 [83.238.158.*]

    Adamie, materiał, pod linkiem, który podałeś, jak już napisałam, niestety zniknął, ale ciekawi mnie jedno, skoro ktoś widział to znęcanie się nad zwierzęciem, to czy sprawcy zostali zatrzymani i ukarani? Czy nadal wszyscy -policja, straż, władze - wszyscy prócz obserwatora wydarzeń - uważają, że off-roadowcy GDZIEŚ MUSZĄ JEŹDZIĆ i dochodzi do kuriozalnych "konsensusów" pomiędzy osobami z władz, a off-roadowcami?

  • ~Quad Rider 2010.06.14 23:40 [83.142.176.*]

    link nie dziala.....to jest bujda^^^juz kiedys to widzialem.
    jakbys jezdzil na quadzie to bys wiedzial ze sarny nie da sie gonic miedzy drzewami w lesie nawet przy super sprzecie i uumiejetnosciach...celowo podrasowana historyjka...zreszta sarny napewno by czekaly i staly az zostana wybrane zamiast uciekac na widok czlowieka...

  • ~Barbara 2010.06.15 18:25 [83.238.158.*]

    Adamie, dzięki za linka, przeczytałam o wandaliźmie, a wręcz bandytyźmie quadowców, to kolejny przykład na to, że quadowcy TO SĄ WANDALE.

  • ~kaszubas 2010.06.16 16:00 [80.51.167.*]

    Po przeczytaniu tych wiadomości można powiedzieć
    Turyści to kretyni i bandyci.
    http://www.tur-info.pl/p/ak_id,14523,,tatrzanski_park_narodowy,zabicie_niedzwiedzia,lesnicy,turysci,proces_sadowy.html

    ale daleki jestem od tego , bo rozsądkowo podchodzę do ludzi. Każdy chce być oceniany indywidualnie, nie zgadza sie na szufladkowanie ale sam jest gotów wrzucić wszystkich quadowców do worka z napisem : debil, bandyta itd..
    quadowcy to ludzie którzy wywodzą się z różnych kręgów międzyinnymi z kręgów turystyczno-przyrodniczych.
    Wysilcie się i spójrzcie na sprawę obiektywnie, a nie jak półgłówki powtarzajcie że quadowcy to samo zło. macie strone z charakterystycznym rozpoznawalnym adresem STOPQUADOM i przez 3 lata uzbierało sie 195 incydentów. Quadów w Polsce jest ok. 300tys. więc ....chyba normą jest przestrzeganie prawa i pewnych zasad.

    pozdrawiam
    Kaszubas - quadowiec turysta.

  • ~SQ 2010.06.16 20:19 [83.11.176.*]

    @Kaszubas:
    1. Domena stopquadom.pl została zarejestrowana 6 czerwca 2009, serwis nie ma jeszcze nawet roku (dane powszechnie dostępne w bazie whois dla domeny .pl)

    2. Liczba quadów w Polsce na dzisiaj jest nie do określenia (władze nie prowadzą takich statystyk), można to jedynie szacować: http://www.stopquadom.pl/news/article/2010/04/20/quady-w-parlamencie/
    Możesz podać źródło Twoich informacji?

    3. W kwestii zabicia niedźwiadka przez turystów, sprawcy zostali skazani na kary ograniczenia wolności:
    http://www.bankier.pl/wiadomosc/Wyrok-dla-oskarzonych-o-zabicie-niedzwiadka-1836829.html

    Choć wysokość kary wydaje się relatywnie mała, to już sam fakt bycia karanym dla zwykłego człowieka obojętny nie jest.

    Ludzie jeżdżący pojazdami silnikowymi z wszystkimi konsekwencjami tam, gdzie jest to nielegalne nadal są bezkarni, niezależnie jak ich nazwiesz i czy wrzucisz do jednego worka, czy nie.

  • ~obserwator 2010.06.17 05:41 [83.238.158.*]

    @Kaszubas i cytuję "/.../chyba normą jest przestrzeganie prawa i pewnych zasad./.../"

    Kaszubas, przykro mi, ale muszę to napisać, według moich obserwacji off-roadowcy na quadach i crossach przestrzegają jednej zasady - zasady WJEŻDŻANIA DO LASU oraz zasady JEŻDŻENIA PO LESIE NA PRZEŁAJ, czyli po ściółce.

  • ~Kaszubas 2010.06.17 08:52 [80.51.167.*]

    do SQ
    na tej stronie sa incydenty z 2007 stąd moje przypuszczenie
    osoby jeżdżace pojazdami silnikowymi w miejscach zakazanych , podobnie jak turyści palący ogniska w miejscach zakazanych, schodzący ze szlaków, biwakujący poza miejscami do tego przeznaczonymi sa bezkarni i to jest fakt. ale nie można się zgadzać na to że ktoś na podstawie kilku incydentów które widział i kilkunastu które przeczytał , tworzy opinie o całym środowisku a w dodatku (i to jest chyba jeszcze gorsze) próbuje się swoje zdanie narzucić innym , a wszyscy którzy inaczej myślą to ...(to możesz wpisać epitety które znajdziesz na tej stronie). co do tworzenia opinii to popatrz na środowisko motocyklistów "dawcy organów" , "debile", itd... ale jak zagłębić się w te środowisko to okazuje się że to ludzie z pasją, często z wielkim sercem.

  • ~Quad Rider 2010.06.18 01:36 [83.142.176.*]

    Kaszubas dokladnie tak!!!
    Jeszcze niedawno byla akcja moto-serce,wielu oddalo krew,wielu tez potrafilo tylko bluzgac na motocyklistow,quadowcow ale sami krwi oddac nie przyszli.Kiedys ktos tutaj dobrze napisal-aby poznac srodowisko quadowe i motocyklowe od wewnatrz a nie tylko ze stron,for,i YT.Wiekszosc ludzi jest prezesami firm ktorzy poprostu relaksuja sie po pracy(ja nim akurat nie jestem,podaje tylko przyklad)tak wiec polglowki to to nie sa...POZNAWAC SRODOWISKO QUADOWE ZE INTERNETU TO TAK JAK OGLADAC PIEKNA PRZYRODE NA YOUTUBIE,i tyle wam powiem

  • ~Grzegorz 2010.06.19 07:12 [83.19.208.*]

    Quad Rider: cóż za paralela! Krew za destrukcję! No, logika jest zachowana... By the side: z tego forum właśnie wynika, że zgłaszający incydenty znają off-road i przyrodę wcale nie z netu, a - niestety - z bliskich spotkań pierwszego, drugiego lub nawet trzeciego stopnia. Co łączy prezesów firm z młodymi mieszkańcami np. Tenczyna? Ktoś wie? To za parę lat większość off-roadowców z Tenczyna będzie prezesami (krwiodawcami)? Oddałem w życiu troche krwi, ale wtedy quady nie były tak modne, stąd chyba moje malkontenctwo na tej stronie - po prostu jestem pewnie niespełniony quadowo. A relaksuję się łażąc - UWAGA - pieszo (!) po górach I jeszcze: incydentów na tej stronie jest niewiele, bo ludzie po prostu nie wiedzą o niej. To wskazuje - jak kiedyś sugerowałem - potrzeba medialności problemu. Tak, prezesi firm nie są półgłówkami i m.in. dlatego ryczący problem z ich relaksem zaledwie popiskuje spod dywanu, pod który się go zamiata. Pozdrawiam!

  • ~obserwator 2010.06.19 13:29 [83.238.158.*]

    Ciekawe to jest bardzo, jak ktoś mi próbuje tłumaczyć, że off-roadowcy dobrzy są, bo krew oddają ..... Nawet jeśli by nie wiem ile litrów krwi oddali jeżdżący nielegalnie po rezerwatach, Parkach Narodowych i Naturze 2000, a także po Lasach Państwowych, co to zmienia? Pytam, co to zmienia???

    Co zmieni to, że poznam ich osobiście? Mam ich poklepać po plecach i dać błogosławieństwo na jeżdżenie po ściółce, runie leśnym, mokradle, torfowisku? Bo oni raczą mieć taką pasję? Więc jak mają taką pasję, to MOGĄ łamać prawo i nieść zniszczenie w przyrodzie???

    Co z tego, że jeżdżący jest prezesem jakiejś firmy, większej, czy mniejszej ... Co z tego? Czy jemu, "prezesowi" wolno łamać prawo i dawać zły przykład innym???

    Zważcie, że nie używam ani jednego obraźliwego słowa, natomiast argumenty przemawiają PRZECIW jeżdżącym nielegalnie off-roadowcom, niezależnie od litrów krwi oddanej, niezależnie od nasilenia ich PASJI rozjeżdżania przyrody i niezależnie od funkcji i stanowisk piastowanych w firmach.

    Czy "dobrzy" off-roadowcy będą próbowali mi wmówić, że mam zwidy, widząc w lasach, rezerwatach, Parkach Narodowych to, co widzę??? Obejrzyjcie incydenty, naprawdę uważacie, że nam, zgłaszającym incydenty, tylko się wydaje, że dostrzegamy off-road na naszych terenach??? Że mamy jakieś omamy wzrokowe i słuchowe widząc i słysząc quady, motory crossowe i terenówki w miejscach niedozwolonych?

  • ~mateo 2010.06.19 15:50 [77.113.220.*]

    A ja tam pierdole to pieprzenie. Bede jezdzil gdzie mi sie podoba a ta barbara jak jest taka wielka milosniczka przyrody to niech wogle nic nie je ani roslin(warzyw) ani miesa bo niszczy przyrode . I odpierdol sie w koncu od quadowiczow .

  • ~Quad Rider 2010.06.19 23:14 [83.142.176.*]

    Nie nie masz omamow,pytam sie gdzie mam jezdzic?w przeciwienstwie do Ciebie siedzialem na maszynie,jezdzilem,wiem na czym to polega,zakochalem sie w quadach co nie znaczy ze jestem oszolomem ktory niedocenia natury i spokoju!!!dodam ze mam 18 lat,na swojego quada harowalem ostro i nie jestem zadnym zarozumialym pajacem z kupa pieniedzy na koncie ktory leje na kazdego ktory nie ma quada.Napisalem wyzej historie o pewnym rolniku,nikt nieodpisal...tylko wklejanie jakis feaków... bo przeciez gonitwa sarny w lesie gdzie drzewa czesto w odstepach 1m od siebie nie stanowi zadnego problemu,napewno quad sie zmiesci i jeszcze bedzie uslizgi robil z predkoscia 100km/h!! jezeli nie to sarny zapewnne biegna zawsze prosto po drodze umozliwiajac tym samym gonitwe(nie skrecaja w las),po 3 czekaja i patrza czy quad zaczyna za nimi jechac,jezeli jedzie to wtedy dopiero uciekaja...omg co za bujdy,ale wszyscy w to wierza no bo jak, to bandyci przeciez.Niepodalem przykladu prezesa po to aby powiedziec ze jemu wszystko wolno,mam stycznosc z tymi ludzmi(quadowcy) i wiem ze oni tez maja rodziny,firmy,itd itd.nie sa robolami ktorzy potrafia tylko rowy kopac...co do krwi,niema byc rekopensata a dowodem na to ze oni tez moga pokazac sie z dobrej strony...oddalem krew wtedy,3/4 pajacow gapiow stalo i sie patrzylo bo niewiem....igly sie bali???
    Idac waszym torem myslenia (wrzucanie do jednego wora)bede myslal i rozpowiaadal ze wy jestescie ta 1/4 ktora potrafi tylko duzo gadac i patrzec,ale wiem ze nie wszyscy Wy tacy jestescie wiec takich brendni nierozpowiadam bo mam szacunek do innych ludzi i wiem ze nie wszyscy sa tacy sami(maniaki rozwieszaajace linki miedzy drzewami a Wy np.)Powiadacie ze quadowcy crossowcy sa na tyle bogaci(i tu wlasnie wypadaloby poznac to srodowisko bo nie wszystkich to dotyczy)ze mogliby sie zorganizowac i wybudowac tory...mam 18 lat i pisalem wyzej,nie wszyscy maja sprzety za 30 tys,niektorzy maja go za 5 tyś i trzymaja go w oborze.Gdyby kazda grupa quadowa robila tak jakbyscie chcieli tych torow by bylo tyle ze znowu pojawil by sie problem!!!-kurz ktory idzie z toru,halas,noi co tych torow tak duzo???!!! czyz nie tak??? W polsce ten sport jest juz za bardzo rozpowszechniony aby wszystko bylo cacy bo i tak zle i tak niedobrze...i nawet jak bedzie legalnie-patrz zakladka u gory na ktorej zreszta jest masa torow do ktorych wszyscy beda napewno dojzezdzac po 1000000 km to i tak zawsze bedzie cos niepasowalo...Kazdy ma swoje na sumieniu,i niemowcie ze nie.

  • ~Barbara 2010.06.20 12:11 [83.238.147.*]

    No to ja wam coś powiem, tym razem nie o przyrodzie, tylko o przestrzeganiu prawa. Prawo to jest coś takiego, co reguluje zasady postępowania ludzi i współżycia społecznego.

    Trzeba np. płacić za nabywany towar, kto nie zapłaci, a zabierze chleb i masło ze sklepu jest złodziejem.

    Tak samo z cudzą własnością, kto zabierze mi mój rower, czy auto, czy cokolwiek innego jest złodziejem.

    Kto wybuduje dom bez zezwolenia budowlanego tak samo wykracza poza przepisy prawa.

    Kto przejedzie skrzyżowanie na czerwonym świetle popełnia wykroczenie.

    Kto wyprzedza inne auta w miejscu niedozwolonym albo przekracza dozwoloną prędkość ten popełnia wykroczenie.

    Kto wjedzie pojazdem silnikowym (wyjątek - prace leśne) do lasu ten popełnia wykroczenie przeciw przepisom Ustawy o lasach.

    Kto rozjedzie ściśle chronionego padalca, przejedzie po ściśle chronionych konwaliach, czy przylaszczkach, kto przepłoszy ptaki karmiące pisklęta, ten popełnia wykroczenie przeciwko przepisom ochrony przyrody.

    To tylko minimalna liczba przykładów na łamanie prawa, i nie ma wytłumaczenia, że ktoś pie.....li przepisy i będzie je sobie tak po prostu łamał. Jeśli złamie jakikolwiek obowiązujący przepis łamie prawo i popełnia wykroczenie lub przestępstwo, i koniec, kropka.

  • ~Barbara 2010.06.20 12:12 [83.238.147.*]

    Powyżej było o prawie, teraz o sporcie.

    Słowo "sport" oznacza coś dobrego, wydźwięk tego słowa jest szlachetny, oznacza szlachetną rywalizację, stawanie w szranki pięknej walki, ze sportem wiążą się pojęcia fair play, sportowcy trenują swoje ciało, swoje umiejętności, by stawać do walki z przeciwnikami dla rozstrzygnięcia w pięknej i szlachetnej rywalizacji, kto z nich jest lepszy. Ale sport nie może wiązać się z łamaniem zasad, czy przepisów. Nie jest dozwolony doping w sporcie, dyskwalifikuje on sportowca. Sport nie może też wiązać się z łamaniem jakiegokolwiek innego prawa, nie może wiązać się z rasizmem. Nie można mówić, że ktoś uprawia sport wjeżdżając quadem czy innym pojazdem terenowym do lasów, Parków Narodowych, rezerwatów wbrew zakazom. TO NIE JEST SPORT. Jeżdżenie quadami i innymi pojazdami można tylko wówczas nazwać SPORTEM jeśli jeżdżenie tymi pojazdami nie wiąże się z łamaniem jakichkolwiek zasad i przepisów. W przeciwnym przypadku jest to tylko i wyłącznie ŁAMANIE PRAWA, NIE SPORT.

    Niektórzy off-roadowcy należą do stowarzyszeń atv. Skoro stowarzyszenia atv określają w celach swoich działań propagowanie zasad ekologii i ochrony przyrody, to bardzo proszę, niech to robią rzeczywiście:

    - niech wskazują przepisy prawa, by off-roadowcy wiedzieli co wolno, a czego nie wolno i dlaczego,

    - niech edukują off-roadowców do uprawiania tego zajęcia w sposób nie naruszający dóbr przyrody, nie naruszający spokoju i bezpieczeństwa ludzi,

    - niech zapraszają przyrodników do edukacji off-roadowców, by off-roadowcy poznawali przyrodę i w ten sposób rozumieli sens przepisów ochrony przyrody.

    Nie wolno lekceważyć sobie zasad i przepisów, nie wolno namawiać kogokolwiek do łamania zasad i przepisów, nie wolno obnosić się z własną postawą braku szacunku dla zasad i przepisów. Kto to czyni, ten demoralizuje.

  • ~Grzegorz 2010.06.20 13:21 [83.29.145.*]

    Do Quad Rider: jeśli masz szacunek do innych ludzi, nie pisz "robole". Pytanie "gdzie mam jeździć" trzeba było zadać sobie, przed zakupem quada. Szacunek, o którym piszesz nie powinien Ci także pozwalać na jazdę quadem po lesie - to moje zdanie. Krew, pot i łzy lepiej oddać na budowę zabezpieczeń quasi torów, żeby nie było hałasu i kurzu. Tego wymaga szacunek elementarny i prawo. Taki sposób relaksowania się wymaga na pewno wielu poświęceń i wyrzeczeń finansowych - jeśli ma być zgodny z prawem. W tej chwili dokonujecie z kolegami zniszczeń, powodujących teraz i w przyszłości wielkie straty, nie ponosząc przy tym żadnych konsekwencji, a co za tym idzie nie mając też ich świadomości (przykładem na to jest np. off-roadowa edukacja dzieci przez środowisko jeżdżących). Moje kontakty z off-roadowcami (swego czasu wierzyłem, że wsród nich są ludzie żywiący szacunek do innych) doprowadził mnie do wniosku, że jazdy po torach nie są dla nich "rajcująca", a jeśli to na moment, od czasu, do czasu. Tym bardziej uważam, że finansowanie pseudo torów off-roadowych powinno spoczywać tylko na barkach "upalaczy". Dziękuję

  • ~Quad Rider 2010.06.20 15:13 [83.142.176.*]

    do Grzegorz-zadalem sobie pytanie i od razu odpowiedzialem na nie-w lesie i na zwirowniach,czyli tam gdzie wszyscy bo niema innego miejsca,nikt mnie za to nie sciga ani nie pietnuje,rowniez dziekuje

  • ~Wojtek 2010.06.20 18:30 [80.55.249.*]

    choćby nie wiem co robiliście, to i tak quadowcy i motocrossowcy będą jeździć po lasach. Najlepiej niech każdy zajmuje się sobą, wy przypinajcie się do drzew i podniecajcie kwiatuszkiem, a my będziemy dalej uprawiać swoją pasję - OFF-ROAD. Na dzień dzisiejszy szacuje się że w lasach leży ok milion ton śmieci - no ale jak kolega idzie z dziećmi na spacerek, kupi paczkę chrupek, a potem(?) właśnie potem gdzie ma wyrzucić paczuszkę po chrupkach jak nie do lasu, no bo po co płacić za nadwyżkę śmieci. wziąć wory i do LASU. Zawsze mówią że quady dla nowobogackich, może i tak, bo żeby dorobić się quada trzeba coś osiągnąć w życiu i z własnego podatku który mi rok w rok zabierają z dochodu jakiś tam % idzie na lasy? Prawda co?

  • ~Grzegorz 2010.06.20 19:19 [83.29.145.*]

    Nie, no właśnie na tym forum piętnujemy jeżdżenie po lasach. Konsekwentne ściganie to kwestia czasu. Jeśli nie ma takiego miejsca do jazd, to nie wykorzystuj słabości właścicieli tych terenów, czy to Skarbu Państwa czy prywatnych właścicieli. Stwórz je z kolegami. Jest to bardzo kosztowne i pracochłonne, wymaga cierpliwości i wielu zezwoleń - dura lex sed lex. Ale to jest właśnie kwestia tego szacunku, o którym napisałeś jako jeden z nielicznych (chylę czoła, tym bardziej że masz 18 lat). Szacunku dla innych, dla przyrody, dla prawa, a w sumie - szacunku do siebie. Pozdrawiam.

  • ~Atv Osa 2010.06.20 20:13 [89.77.11.*]

    Pani Barbaro , Pani ma chyba jakas fobie na punkcie przyrody ze jezdze sobie po lesie to nie oznacza ze niszcze caly las lamie przepisy lamie bo innaczej sie nie da bo zakazow i nakazow wzgledem lasu jest za duzo. Sarna slyszy ze jest jakis inny dzwiek po za cwirkaniem ptaka itp to chyba widomo ze ucieknie i nie wleci mi pod kola quada logiczne a ze lekko sie zestresuje to nic strasznego jakos ludzie robia sobie polowania i nikt do nich watow nie ma a donas wszyscy sie czepiaja a nigdy nie jezdzili i nie wiedza jaka jest z tego przyjemnasc!!! I TO JEST SPORT nie rozpowszechniony ale jest!! sa czasami tacy ludzie ze gonia te zwierzeta ale napewno 99% z quadowcow nawet nie myslala o tym zeby znecac sie nad zwierzakami a ze znajdzie sie taka 1 osoba co ma z tego zabawe to co ja poradze sa tacy ludzie ale nic nie zrobie i nie ma innego wyboru bo torow jest na krzyz i nie kazdy ma dostep do toru.

  • ~Barbara 2010.06.20 20:51 [178.36.207.*]

    Do Quad Rider - żeby nie było wątpliwości - piszesz, że nikt nie piętnuje nielegalnego off-roadu? Ja piętnuję nielegalny off-road, powyżej Grzegorz napisał, że piętnuje, osoby, które wpisały poparcie dla STOP quadom (zakładka Poparli nas) piętnują, a zatem? Nikt nie piętnuje???

    Do atv Osa
    cytat- "TO JEST SPORT nie rozpowszechniony ale jest!!"

    Cóż, moja odpowiedź brzmi - nielegalny off-road to NIE JEST SPORT, niestety rozpowszechniony jest, ale to NIE JEST SPORT".

    Ja mam fobię na punkcie przyrody? Co prawda nie bardzo rozumiem takiego zlepku słów, powiedziałabym raczej, że KOCHAM PRZYRODĘ, natomiast wy, nielegalni off-roadowcy jeżdżący w miejscach niedozwolonych czynicie wszystko, co możliwe, by społeczeństwo was znienawidziło. Samostanowicie sobie własne prawo poprzez łamanie prawa, uzurpujecie sobie prawo do korzystania z lasów w sposób niedozwolony, to jest nie fair, to jest działanie przeciw ludziom i przyrodzie.

  • ~Quad Rider 2010.06.20 22:36 [83.142.176.*]

    Grzegorz,ciesze sie ze chociaz 1 przejaw docenienia tego co chce przekazac.
    Do Barbara-chyba sie niezrozumielismy,chodzilo mi o to ze w tej okolocy gdzie jezdze nikt mnie nie goni,nie pietnuje,i nie grozi przewieszaniem linek przez drzewa,poprostu mam swoja pasje bez ktorej dni bylyby puste i smutne-szczegolne cieple weekendy,jak na dzien dzisiejszy niemam poprostu innej opcji na zmiane miejsca jazdy(tory niedostepne,1 zwirownia w okolicy a na budowe wlasnego jestem poprostu za ubogi).Zblizaja sie do meritum-szanuje i szanowac bede czy to lasy(nie zjezdzam z drogi lesnej na swiezy mech,nie gonie saren,nie rozjezdzam rzek)czy to turystow czy Was ktorzy czesto nie okazuja ni kszty zrozumienia,lecz poprostu tak jak pisalem wyzej ze wzgledu na rozne czynniki niemam innego wyjscia do realizowania swojej pasji.Pozdrawiam

  • ~Grzegorz 2010.06.21 06:54 [83.19.208.*]

    A propos p. Adama Małysza: to właśnie to, o czym pisałem. Obowiązującym paradygmatem jest off-road i tak pojmowany styl życia. Koszt jest nieistotny, a ludzie to kupują. Sztuka polega też na tym, aby ludzie uwierzyli, że takie hobby to wolność i warto temu poświęcić pieniądze i czas. A wtedy prosta droga do zakupu quada na komunię, jazdy z tatą po lesie, dostrzeżenie p. Wojewódzkiego, p. Muchy, p. Małysza, p. śp. Kaczyńskiego, prezesów firm (ten przykład Quad Ridera szczególnie mi się podoba), może znajdzie się jakiś duchowny... Mamy usprawiedliwienie: przecież wszyscy jeżdżą. Dwa lata temu, mój młody sąsiad stwierdził, że powinni zamknąć szlaki dla turystów pieszych, bo przeszkadzają w jazdach. Dalej dodał, że z off-roadu w lasach będzie kasa (w sąsiedniej miejscowości swoje motory trzymała wtedy grupa Austriaków, która w Beskidach oddawała się temu procederowi(dając zarobić rolnikom przechowujacym motocykle i quady) - u nich płaci sie wielki sztrof jak wytłumaczył mi ich przewodnik). Tata młodego człowieka stwierdził: "Lepiej niech jeżdżą niż mieliby zabijać". Aby wstrzymać lub odwrócić proces "the quad way of thinking" trzeba pracy u podstaw! Pomyślcie, że jakiś quadziarz może mieć moc sprawczą w sejmiku np. woj. małopolskiego! Może się przecież tak kiedyś zdarzyć. Brrr!

  • ~Antyquad 2010.06.21 09:01 [212.2.115.*]

    Wojtek 2010-06-20 napisał:
    * choćby nie wiem co robiliście, to i tak quadowcy i motocrossowcy będą jeździć po lasach *
    Trafisz na drut między drzewami i już nie będziesz jeździł, doczekasz się już niedługo.

  • ~Wojtek 2010.06.21 12:58 [80.55.249.*]

    "Trafisz na drut między drzewami i już nie będziesz jeździł, doczekasz się już niedługo."

    to tak samo jak ty trafisz na mnie...

    głupota ludzka - poświęcać ludzkie życie dla głupiego kwiatuszka, ehhh...

  • ~Barbara 2010.06.21 13:53 [150.254.210.*]

    Quad Rider - twoja pasja polega na "robieniu kilometrów" quadem. Nic odkrywczego, nic co mogłoby zaimponować. A pojęcia nie masz, ile satysfakcji, a nawet adrenaliny można mieć z obserwacji przyrody .... Gdy znajdujesz rzadki albo nawet zagrożony wymarciem gatunek rośliny, grzyba, jaszczurki, traszki, gdy znajdujesz gatunek dotąd nie stwierdzony jeszcze w Polsce - to SĄ emocje, to JEST adrenalina. Można poczuć się odkrywcą, można przyczynić się do wzbogacenia wiedzy o przyrodzie ojczystej, można opublikować swoje znaleziska - to JEST satysfakcja, to SĄ emocje .... A można to realizować w tych samych lasach, po których bezprawnie jeździsz, tylko trzeba przez ten las przejść na piechotę pochylając się nad ściółką ....

    *
    Tak, tak, Austriacy, Niemcy przyjeżdżają do Poski robić to, czego u nich nie wolno .....

  • ~Quad Rider 2010.06.21 19:24 [83.142.176.*]

    Pani Barbaro moze umowmy sie tak-ja niewypowiadam sie i nie cfaniakuje na temat roslin i zagrozonych gatunkow na ktorych poprostu sie nie znam a pani nie bedzie wypowiadac sie na temat quadow,czego sie doswiadcza podczas jazdy itd. z racji tej ze nieposiada pani wiedzy na ten dany temat co udowodnila pani tym zdaniem-"Wiadomo doskonale o tym, że są maszyny off-road przeprawowe, wiadomo też i to, że tego typu "sport' przeprawowy" .Quadem sportowym nie uprawia sie przeprawy poniewaz quad ten nie jest przystosowany do takich zeczy tak samo jak quad przeprawowy czyli ten ktory wjezdza do rzek,PRZEPRAWIA sie przez błoto.Powiada Pani iz moja pasja nie daje mi adrenaliny,poczucia wolnosci,emocji,satysfakcji? Nigdy nie siedziala pani na maszynie wiec prosze na ten temat sie niewypowiadac i nie wchodzic z ubloconymi budiorami w ta delikatna strefe,bo rownie dobrze moge napisac ze odkrycie zagrozonego gatunku kwiatka splywa po mnie chocby dlatego ze jestem mlodym,impulsywnym czlowiekem ktory lubi sport a nie grzebanie i szukanie zagrozonych gatunkow(tego nienapisalem bo kazdy ma swoje odczucia-niodkrylem nigdy niczego zagorozonego-NIE WYPOWIADAM SIE).Ja pani powiem co mi przynosi okreslone wartosci podczas jazdy:
    1.Nic odkrywczego tak??? W takim razie moze pani obrazic i wkurzyc rowniez ludzi ktorzy uczestnicza w turniejach szachowych,uczestnicza w domino day czy tym podobne.Przez swoja zawisc widocznie niedopuszcza pani mysli ze jezeli ktos w swojej pasji i sporcie nieodkrywa czegos to jest to bez wartosci,czyz nie tak???
    2.Robienie km???Powiem tak,kazdy sport motorowy wiaze sie z robieniem km a przy tym sprawia to tyle radosci ktorej pani nigdy nie zrozumie.
    3.To nie jest sport?? Rzeczywiscie opanowanie 200kg quada o mocy czesto gesto 50koni mech. to jest latwa sprawa,pomijajac balans ciala,stawanie na podnozkach w odpowiednich momentach,skakanie i to wszystko przez 3,4 h.A to czy takie zeczy robi sie na zwirowni,lesie czy tam gdzie legalnie czyli torze to jest prawie 1 pies-czemu prawie?? i tak Pani niezrozumie nniebede tego tlumaczyl.
    3.Satysfakcji???Adrenaliny???
    Na wlasnym przykladzie-na mojej zwirowni jest taka gora piaskowa ktorej zawsze sie balem,aby pod takie cos podjechac sklada sie wiele czynnikow-sam quad i jego moc i inne specyfikacje do tego sila fizyczna i bariera psychiczna.Od dawna przymierzalem sie do pokonania tego wzniesienia az w koncu pewnego dnia udalo sie,pokonalem ja po wielu probach i jednej tzw "rolce"(przygniecenie przez quada samego ridera)0 adrenaliny??? 0 satysfakcji???
    Ps.Komu to nie imponuje temu to nie imponuje,pani jest przeciwnikiem wiec jak najbardziej rozumiem ta wypowiedz,ale nieraz zatrzymujac sie pod sklepem jestem wypytywany o rozne zeczy ,niemowiac juz o ludziach ktorzy chcieli by sie przejechac.

  • ~Quad Rider 2010.06.21 19:25 [83.142.176.*]

    cz.2 mojej wypowiedzi-
    Mozna to zaobserwowac na festynach lub rajdach gdzie ludzie starsi,mlodsi,czesto emeryci garna sie aby pojezdzic i nikt nie patrzy czy to jest zwirownia czy las czy tor,ale pani tego niezrozumie tak jak ja niezrozumiem pani pasji dlatego niewypowiadam sie.
    s.To co robia chlopaki w jednym z filmikow w dziale filmy,no niestety wala przeginke chlopaki nie powiem ze nie.Dla odmiany dam filmik do obejrzenia potwierdzajacy moje wszystkie punkty ktore wypisalem powyzej: www.youtube.com/watch?v=THaE2DwyJ6s

    Ps2.Motocyklisci jezdzacy na scigaczach to tez wg Pani jest sport tylko wtedy jezeli jada ustawowe 50 km/h??? bo kiedy jada 120km/h to juz wtedy niemozna nazwac sportem??Definicja sportu wg.pani to rodem z wikipedi musze powiedziec,sport niemusi byc rywalicacja-ludzie chodzacy na silownie i cwiczacy w pojedynke w skupieniu ze sluchawkami na uszach to tez nie sport???
    Prosilbym o odpowiedz na te konretne argumenty ponizej a nie owijanie w bawelne i wypisywanie czego wolno a czego niewolno.

  • ~Barbara 2010.06.21 21:46 [178.36.197.*]

    Bez obaw, na pewno odpiszę na wszystko co napisałeś, na razie tylko króciutko.

    Widzę, że bardzo trudno tobie zrozumieć, że są zasady, których nie wolno łamać, ani naginać do swoich zachcianek.

    Pisanie o zasadach, o prawie, o przepisach nie jest owijaniem w bawełnę, to jest mówienie "kawa na ławę" bez ogródek o tym, co wolno, a czego nie wolno. A jest to tak pisane, bo gros was off-roadowców nie zważa na prawo i zasady, dlatego trzeba o tym pisać, czy się to wam podoba, czy nie.

  • ~Atv Osa 2010.06.21 23:27 [89.77.11.*]

    Ja powiem tak jest to moja pasja dobrze sie bawie i powiem tyle bede uprawial ten sport i juz czy to komus sie podoba czy nie.Pani Barbaro idac sobie ogladac kwiatki i zachycac sie lasem i jego walorami zgniecie pani mrowke jakiegos robaczka i co to tez jest niszczenie natury.I jak bylo w ostatnich komentarzach napisane ja tez doswiadczam adrenaliny z jazdy itp ,a ze Pani nigdy nie jezdzila quadem czy crossem wiec nie wie Pani co to jest,tylko oczywiscie cisnac na quadowcow itp.A prawo to prawo prawda ale trzeba go czasami lamac bo innaczej sie nie da nie kazdy ma tor przed nosem a do oklola jest las to pojade w lesie pojezdzic i zlamie tym prawo bo nie mam innego wyboru.A quady to moja pasja i nigdy nie zrezygnuje z tej pasji i juz a propo my sie nie czepiamy Pani kwiatkow to niech pani nas sie nie czepia i nie beda powstawaly takie strony jak te bo ktos przejechal po lesie quadem np.Proste i logoczne ,a jak Pani sie przejedzie quadem np. To wtedy pogadamy ,a tak poza tym lubie sobie po lesie pospacerowac i tez lubie przyrode ale nie az tak zeby sie martwic o kazde zwierzatko czy lisc lezacy od lat.

  • ~Grzegorz 2010.06.22 10:50 [83.29.148.*]

    @Quad Rider: Twoja pasja to gaszenie ognia ogniem. Nadpobudliwym i impulsywnym pomaga tai-chi, a nie aikido :-) A "ATV Osa" jest wg mnie leniwy, bo wybór ma. Pasja to też poświęcenie, realizacja pomysłów, żmudne starania i wysiłki. Nie pójście na łatwiznę i stwierdzenie "nie ma wyboru". Wtedy jest to realizacja hobby kosztem społeczeństwa, bezmyślna i ogromnie szkodliwa.
    Uważam jednak - powtarzam po po raz któryś - że lansowaniu takiej mody winne jest społeczeństwo, my wszyscy. Poczuwam się do winy, choć moje dzieci nie jeżdżą po lesie i żywią głęboki szacunek dla przyrody (doszły do tego same, ale rodzina na pewno pomogła). Skąd biorą się poglądy quadowców i crossowców? Urodzili się z nimi? Ta góra w żwirowni to dla mnie symbol...

  • ~Barbara 2010.06.23 07:39 [150.254.210.*]

    Do atv Osa
    cytat: "A quady to moja pasja i nigdy nie zrezygnuje z tej pasji i juz a propo my sie nie czepiamy Pani kwiatkow to niech pani nas sie nie czepia i nie beda powstawaly takie strony jak te bo ktos przejechal po lesie quadem np"

    Te kwiatki nie są "moje", szata roślinna naszych lasów, wydm, łąk, torfowisk istniała zanim ty i ja pojawiliśmy się na tym świecie i powinna istnieć także wówczas, gdy nas już nie będzie. Nie odziedziczyliśmy Ziemi po naszych Rodzicach,
    My ją pożyczamy od naszych dzieci...
    tak mówi bardzo mądre przysłowie indiańskie cytowane na stronie http://www.treadlightly.pl/

  • ~Barbara 2010.06.30 06:59 [150.254.210.*]

    @Quad Rider - moja odpowiedź, bez owijania w bawełnę.

    Do cytatu, cytuję twoją wypowiedź nie poprawiając błędów i literówek: „Nigdy nie siedziala pani na maszynie wiec prosze na ten temat sie niewypowiadac i nie wchodzic z ubloconymi budiorami w ta delikatna strefe,”

    Zdaje się, że to nie ja wjeżdżam ubłoconą maszyną i z ubłoconymi buciorami do delikatnej strefy lasu, ale chyba rozumiem, skąd ta paralela, przecież to wy wracacie z jazd z ubłoconymi buciorami, ubłocone buciory znacie doskonale z autopsji .....

    Do punktu 1. cytuję twoją wypowiedź nie poprawiając: „Nic odkrywczego tak??? W takim razie moze pani obrazic i wkurzyc rowniez ludzi ktorzy uczestnicza w turniejach szachowych,uczestnicza w domino day czy tym podobne.Przez swoja zawisc widocznie niedopuszcza pani mysli ze jezeli ktos w swojej pasji i sporcie nieodkrywa czegos to jest to bez wartosci,czyz nie tak???”

    Podajesz za przykład sport i grę, w których trzeba wykazać się inteligencją, rozumem, zdolnością przewidywania, cierpliwością. Dlatego na pewno ja swoją wypowiedzią nie obrażam ludzi, którzy grają w szachy, czy układają domino.

    Do punktu 2. cytuję nie poprawiając: „2.Robienie km???Powiem tak,kazdy sport motorowy wiaze sie z robieniem km a przy tym sprawia to tyle radosci ktorej pani nigdy nie zrozumie.”

    Dopóty nie zrozumiem, ile to radości sprawia, dopóki będę obserwować jeżdżących nielegalnie.

    Do punktu 3 cytuję nie poprawiając: „3.To nie jest sport?? Rzeczywiscie opanowanie 200kg quada o mocy czesto gesto 50koni mech. to jest latwa sprawa,pomijajac balans ciala,stawanie na podnozkach w odpowiednich momentach,skakanie i to wszystko przez 3,4 h.A to czy takie zeczy robi sie na zwirowni,lesie czy tam gdzie legalnie czyli torze to jest prawie 1 pies-czemu prawie?? i tak Pani niezrozumie nniebede tego tlumaczyl.”

    Odnosząc się w szczególności do tego, co podkreśliłam, faktycznie balansowanie ciałem i stawanie na podnóżkach swojej maszyny wykonuje się identycznie zarówno w miejscu zabronionym, jak i na legalnym torze. Dla ciebie to jeden pies, ale nie dla mnie. Balansuj sobie na tym swoim quadzie tam, gdzie to jest legalne, ale nie w lesie, w którym jeździsz nielegalnie z pełną świadomością nielegalności.

    Powtórzę ostatni raz , żeby nie było wątpliwości, prawo nie istnieje po to, by je łamać, prawo istnieje po to, by go przestrzegać. Czy się to komu podoba, czy nie, prawa należy przestrzegać. Nie zwalnia od przestrzegania prawa świadomość bezkarności i przekonanie, że zawsze uciekniesz straży, czy policji. To wszystko jest do czasu, do czasu .....

Nie będzie publikowany

Komentarze obsługują składnię Wiki Creole.

Pies w Lesie Toposfera Beskid Mały