Witam po raz drugi. Jako, że mój tłumik się rozleciał planuję zrobić nowy, ale nie chcę, aby był on uciążliwy dla ludzi, a także dla środowiska, więc mam dylemat czy kupić używany tłumik, który się rozleci po kilku dniach czy zespawać samemu. Ostatnio znalazłem w internecie coś takiego
http://www.youtube.com/watch?v=3Xl5defug_g niby jest trochę głośny i może przeszkadzać niektórym osobom, czyli raczej ekologom, ale z drugiej strony jest to dobre dla środowiska, bo zamiast wyrzucić śmieci do lasu (a w tym puszkę po zużytej piance do golenia) ja mogę je wtórnie wykorzystać. Pomyślcie jakie to by był piękne - jadę moją Dt'tką przez las, kilka buksów, stary PGR, a tu: zero śmieci, bo wszyscy mają tłumiki z zużytych opakowań na piankę do golenia. Ahh więcej miejsca do jeżdżenia, coś pięknego... Ale nie po to zakładałem ten temat, aby marzyć. Według mnie Niedzielni spacerowicze i bandy bachorów przeboleją dźwięk żyletki głośniejszy o 20 dB jeśli pomoże to ratować naszą planetę. Pomyślcie - akcja odzyskuj rzeczy do swojego crossa. Ziemia będzie czysta, my kierowcy będziemy w siódmym niebie słysząc dźwięk full crossa, a spacerowicze i bachory będą się cieszyły, bo ziemia będzie dłużej, gdyż crossowcy pokażą światu co to jest recykling. Powiedzcie szczerze i zastanówcie się dobrze, czy nie przedkładacie własnego dobra, nad dobro natury, czy nie chlelibyście żyć na ziemi dłużej dzięki powtórnemu wykorzystaniu opakowań po piankach do golenia znosząc jedyne 20dB więcej? To jest tak mało, 20 dB. Pomyślcie.