#1 Jan. 19, 2012 15:10:53

UnrealGoD
From: W terenie
Registered: 2011-09-20
Posts: 69
Reputation: +  0  -
Profile   Send e-mail  

Turbacz

turystapieszy
najpierw gość imputuje mi, że ucierpiałem od legalnych prac

Naucz się czytać najpierw.
Nigdzie nie napisałem ucierpiałeś od tego czy innego hałasu. Chciałem żebyś wskazał różnicę między hałasem piły mechanicznej czy ciągnika zrywkowego a hałasem quada czy samochodu terenowego.

turystapieszy
Ale wreszcie o mało co przyznałeś, że także offroad generuje hałas.

Jak już ustaliliśmy wspólnie (w zablokowanym później temacie) prawo precyzuje co to jest hałas - są to fale dźwiękowe o konkretnych częstotliwościach. Nikt natomiast nie był w stanie znaleźć sprecyzowania o jakie natężenie tych fal chodzi. Zakresy częstotliwości które zaliczają się do "hałasu" obejmują także ludzką mowę czy dźwięki wydawane przez zwierzęta.

turystapieszy
Ile razy offroadowcy jadący przez las zadają sobie trud ustalenia co właściciel terenu myśli o ich zabawach ?

Ja się zastanawiam. Po prywatnym nie jeżdżę, chyba że zaprosi mnie właściciel. A publiczne jest albo wspólne (czyli i moje) albo niczyje, więc nie ma się nawet kogo zapytać.

Offline

#2 Jan. 19, 2012 15:37:23

turystapieszy
Registered: 2010-06-05
Posts: 32
Reputation: +  0  -
Profile   Send e-mail  

Turbacz

UnrealGoD
turystapieszy
najpierw gość imputuje mi, że ucierpiałem od legalnych prac

Naucz się czytać najpierw.
Nigdzie nie napisałem ucierpiałeś od tego czy innego hałasu. Chciałem żebyś wskazał różnicę między hałasem piły mechanicznej czy ciągnika zrywkowego a hałasem quada czy samochodu terenowego.

turystapieszy
Ale wreszcie o mało co przyznałeś, że także offroad generuje hałas.

Jak już ustaliliśmy wspólnie (w zablokowanym później temacie) prawo precyzuje co to jest hałas - są to fale dźwiękowe o konkretnych częstotliwościach. Nikt natomiast nie był w stanie znaleźć sprecyzowania o jakie natężenie tych fal chodzi. Zakresy częstotliwości które zaliczają się do "hałasu" obejmują także ludzką mowę czy dźwięki wydawane przez zwierzęta.

turystapieszy
Ile razy offroadowcy jadący przez las zadają sobie trud ustalenia co właściciel terenu myśli o ich zabawach ?

Ja się zastanawiam. Po prywatnym nie jeżdżę, chyba że zaprosi mnie właściciel. A publiczne jest albo wspólne (czyli i moje) albo niczyje, więc nie ma się nawet kogo zapytać.


A ty dalej swoje...
I przez tyle miesięcy na STOPQUADOM nie wpadłeś na to, że rzecz nie leży w różnicy między hałasem generowanym przez np. quad pracownika leśnego a quad nielegalnego offroadera, lecz w tym że pierwszy ma prawo tam być a drugi nie ? Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak różnica między złem koniecznym (głośne prace gospodarcze w lesie) a złem niepotrzebnym i niekoniecznym (gromada kolesi jeżdżących dla zabawy przez kilka godzin w kółko po lasach np. w okolicach Lubania czy Turbacza) ? Pewnie słyszałeś, tylko że jest to dla ciebie tzw. prawda niewygodna...

Słowa "hałas" używam zgodnie z tym, co mówi słownik języka polskiego. Jedna z definicji: "nieprzyjemne, głośne dźwięki, odgłosy zakłócające spokój". Skoro twierdzisz, że prace legalne leśne generują dźwięki, które można w ten sposób określić, to trudno abyś nie przyznał, że podobne skutki ma nielegalny offroad.

"Publiczne" nie jest ani wspólne ani niczyje. Podobnie z "państwowym". Parę razy próbowałem ci tłumaczyć, upierasz się jak nie powiem co aby tego nie rozumieć... Twoja sprawa. A po prywatnym na pewno nie jeden raz jeździłeś nawet o tym nie wiedząc - lasy w górach to często mozaika własnościowa.

Offline

#3 Jan. 19, 2012 18:54:25

UnrealGoD
From: W terenie
Registered: 2011-09-20
Posts: 69
Reputation: +  0  -
Profile   Send e-mail  

Turbacz

turystapieszy
Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak różnica między złem koniecznym a złem niepotrzebnym i niekoniecznym ? Pewnie słyszałeś, tylko że jest to dla ciebie tzw. prawda niewygodna...

Słyszałem o takim podziale na różne zła. I jest on śmieszny, bo wynika z niego że jest jakieś "dobre zło". A z prawdą to nie ma totalnie nic wspólnego.

Offline

#4 Jan. 20, 2012 00:19:29

turystapieszy
Registered: 2010-06-05
Posts: 32
Reputation: +  0  -
Profile   Send e-mail  

Turbacz

UnrealGoD
turystapieszy
Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak różnica między złem koniecznym a złem niepotrzebnym i niekoniecznym ? Pewnie słyszałeś, tylko że jest to dla ciebie tzw. prawda niewygodna...

Słyszałem o takim podziale na różne zła. I jest on śmieszny, bo wynika z niego że jest jakieś "dobre zło". A z prawdą to nie ma totalnie nic wspólnego.


To może zrobimy tak: zrezygnujesz z offroadu (zło) i zaczniesz walczyć z pracami gospodarczymi w lasach (też zło).

Offline

#5 Jan. 20, 2012 01:18:29

UnrealGoD
From: W terenie
Registered: 2011-09-20
Posts: 69
Reputation: +  0  -
Profile   Send e-mail  

Turbacz

turystapieszy
To może zrobimy tak: zrezygnujesz z offroadu (zło) i zaczniesz walczyć z pracami gospodarczymi w lasach (też zło).

Ja wolę zrobić tak: Du puki zarządca państwowego lasu będzie ciągle go rozjeżdżał i karczował (zło <dla przyrody>) to nie będę mi zabraniał jeździć po tych już rozjechanych obszarach (zło <dla ekologów>).

Offline

#6 Jan. 20, 2012 03:01:17

turystapieszy
Registered: 2010-06-05
Posts: 32
Reputation: +  0  -
Profile   Send e-mail  

Turbacz

UnrealGoD
turystapieszy
To może zrobimy tak: zrezygnujesz z offroadu (zło) i zaczniesz walczyć z pracami gospodarczymi w lasach (też zło).

Ja wolę zrobić tak: Du puki zarządca państwowego lasu będzie ciągle go rozjeżdżał i karczował (zło <dla przyrody>) to nie będę mi zabraniał jeździć po tych już rozjechanych obszarach (zło <dla ekologów>).


czyli do zła (degradowanie gospodarcze) chcesz dokładać kolejne zło (degradowanie offroadowe) ?

Offline

#7 Jan. 20, 2012 03:06:19

UnrealGoD
From: W terenie
Registered: 2011-09-20
Posts: 69
Reputation: +  0  -
Profile   Send e-mail  

Turbacz

Po moim degradowaniu nie zostają żadne ślady, więc jestem skłonny się z takimi zniszczeniami pogodzić...

Offline

#8 Jan. 20, 2012 11:19:57

turystapieszy
Registered: 2010-06-05
Posts: 32
Reputation: +  0  -
Profile   Send e-mail  

Turbacz

UnrealGoD
Po moim degradowaniu nie zostają żadne ślady, więc jestem skłonny się z takimi zniszczeniami pogodzić...


przyrodnicy twierdzą inaczej... ale to przecież banda nieuków i oszołomów, czyż nie ?

Offline

#9 Jan. 20, 2012 12:25:33

UnrealGoD
From: W terenie
Registered: 2011-09-20
Posts: 69
Reputation: +  0  -
Profile   Send e-mail  

Turbacz

turystapieszy
przyrodnicy twierdzą inaczej...

A możesz wskazać którzy konkretnie? Bo to taka dość ogólna wypowiedź.
Którzy przyrodnicy badali niszczący wpływ mojej jazdy?

Offline

#10 Jan. 20, 2012 12:31:53

bociek
Redaktor Naczelny
From: Kraków
Registered: 2009-08-18
Posts: 79
Reputation: +  0  -
Profile   Send e-mail  

Turbacz

Wpływ jazdy konkretnie UnrealGoda pewnie przez nikogo nie był badany, ale na temat powstało wiele opracowań w innych krajach. Tak, w USA czy Kanadzie na pewno są nieco inne warunki, ale nie wydaje mi się, żeby przynajmniej część opisanych tam zjawisk i konsekwencji nie dało się odnieść do polskich warunków.

http://www.stopquadom.pl/forum/topic/25/


--
Bartosz Radwan
Redaktor Naczelny
StopQuadom.pl
lukaszkajor.pl - fotografia krajobrazu

Offline

Board footer

Moderator control

Powered by DjangoBB

Pies w Lesie Toposfera Beskid Mały